Rząd Hiszpanii zatwierdził przy sprzeciwie opozycji i z pominięciem głosowania w parlamencie – dekret królewski, który umożliwia uregulowanie statusu około 500 tys. nielegalnych imigrantów. Przyjęte przez rząd przepisy w formie zmiany rozporządzenia wykonawczego do ustawy o cudzoziemcach omijają parlament, gdzie koalicja rządząca nie ma stabilnej większości.
Od kilku lat Hiszpania odnotowuje raptowny wzrost nielegalnej migracji. Szaleńcze zapowiedzi lewicowej europoseł z partii Podemos Irene Montero właśnie stają się rzeczywistością. W lutym mówiła ona w Saragossie o konieczności podmiany populacji poprzez przyznanie obywatelska nielegalnym migrantom, którzy później mają głosować na jej ugrupowanie.
Te zapowiedzi właśnie stały się faktem. Hiszpański rząd zatwierdził zmiany w prawie, które otwierają drogę dla około 0,5 mln osób do uregulowania statusu w Hiszpanii. Wystarczy, że wnioskodawcy przedstawią dowód, że przebywają w kraju co najmniej od pięciu miesięcy i nie są karani.
Rada Ministrów zatwierdzi dziś Real Decreto, który inicjuje proces nadzwyczajnej legalizacji osób przebywających w naszym kraju w sytuacji nieregularnej. (..) Uznajemy prawa, ale wymagamy również wypełniania obowiązków.(…) Dzisiaj ponownie czuję dumę z bycia Hiszpanem
— napisał na X premier Hiszpanii Pedro Sanchez.
Hiszpański rząd omija parlament
Rząd Sancheza podkreśla, że legalizacja pobytu pomoże hiszpańskiej gospodarce, wzmocni system ubezpieczeń społecznych, a także poprawi ściągalność podatków i ograniczy szarą strefę. Wielu imigrantów z Ameryki Południowej czy Afryki pracuje w kluczowych sektorach, takich jak rolnictwo czy turystyka. Warto przypomnieć, że Hiszpania boryka się obecnie z ogromną falą przestępstw i przemocy, która jest związana z napływem nielegalnych migrantów.
Przyjęte przez rząd przepisy w formie zmiany rozporządzenia wykonawczego do ustawy o cudzoziemcach omijają parlament, gdzie koalicja rządząca nie ma stabilnej większości. Rząd uzasadnił wybór tej drogi „pilną potrzebą społeczną”.
Opozycja, w tym partia Vox, krytykuje decyzję. Jej lider Santiago Abascal komentując wpis premiera Sancheza obarczył go pełną odpowiedzialnością za skutki takiej decyzji. Oskarżył Socjalistyczną Partię Robotniczą (PSOE) Sancheza, jak i opozycyjną Partię Ludową (PP) o „wpuszczenie imigrantów wbrew prawom i interesom” Hiszpanii.
Hiszpanie nie dali na to zgody.
Jeśli nielegalni „już stanowią część naszego codziennego życia”, to tylko dlatego, że ty i PP pozwoliliście im wejść wbrew naszym prawom i wbrew naszym interesom.
Naród tego nie wybaczy. Wcześniej czy później będziesz musiał za to zapłacić.
— napisał na X lider partii Santiago Abascal.
„To zdrada”
Jak poinformował dziennik „El Pais”, pracownicy urzędów migracyjnych w całej Hiszpanii zapowiedzieli na przyszły tydzień strajk, skarżąc się na warunki pracy i nieprzygotowanie systemów krajowych na obsługę kilkuset tysięcy wniosków w krótkim czasie.
To nie pierwszy raz, kiedy Hiszpania umożliwia nielegalnym imigrantom uregulowanie swojego statusu; od czasu wprowadzenia demokracji było siedem takich procesów. Ostatnia legalizacja na dużą skalę, obejmująca ponad 575 tys. osób, odbyła się w 2005 r., kiedy premierem był socjalista Jose Luis Rodriguez Zapatero.
Zrobił to także rząd Jose Marii Aznara i objęły legalizując pobyt 0,5 mln migrantów w 2000 i 2001 r.
Robert Knap/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/757991-hiszpania-legalizuje-pobyt-pol-mln-migrantow-sanchez-zadowolony
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.