Problem z nielegalną migracją zaczął się w 2015 roku. Od tamtej pory cała Europa musi radzić sobie z niekontrolowanym napływem osób niewiadomego pochodzenia. Jak wynika z dziennikarskiego śledztwa stacji BBC, grecka policja miała wykorzystywać zamaskowanych migrantów do tego, by przepychali przez granicę do Turcji innych migrantów.
Zdaniem portalu BBC, przywołującego jako dowód wewnętrzne dokumenty greckiej policji, rekrutowanie tzw. najemników miało charakter nakazu i było nadzorowane przez oficerów wyższego stopnia.
Nasze śledztwo ujawniło zarzuty dotyczące brutalnego (traktowania). Świadkowie zeznali, że migranci byli rozbierani, rabowani, bici i wykorzystywani seksualnie
— powiadomił portal BBC. Najemnicy mieli działać na granicach od co najmniej 2020 r.
Dochodzenie we współpracy z CRG
Pushback - wymuszanie przez migrantów wycofanie się poza granicę, którą przekroczyli - jest uważane za praktykę nielegalną w świetle prawa międzynarodowego - podkreśliła BBC.
Dziennikarze stacji prowadzili dochodzenie we współpracy z Consolidated Rescue Group (CRG) od jesieni 2025 r. Rozmawiali z migrantami, byłymi najemnikami, funkcjonariuszami policji. Docierali także do oficjalnych dokumentów i transkrypcji wypowiedzi.
Jeden ze przedstawicieli straży granicznej zeznał podczas przesłuchania dyscyplinarnego, że przekazał przełożonym informacje, iż najemnicy gwałcili migrantki. Dwóch migrantów i były najemnik poinformowali, że byli świadkami skrajnej przemocy ze strony najemników i greckiej policji, w tym bicia ludzi do nieprzytomności. Migrantka opowiedziała, że zamaskowany mężczyzna zdjął jej córce pieluchę w poszukiwaniu wartościowych przedmiotów.
Czytaj także
Najemnicy sami są migrantami
Od 2015 r. do Grecji przybyło ponad milion migrantów – głównie drogą morską, ale także przez granicę lądową z Turcją, biegnącą wzdłuż rzeki Ewros i wyznaczającą zewnętrzną granicę Unii Europejskiej.
Nie ma żołnierza, policjanta ani funkcjonariusza Frontexu (agencji granicznej UE), służącego w Ewros, który nie wiedziałby o wypychaniu uchodźców
— powiedzieli greccy funkcjonariusze w rozmowie z dziennikarzami BBC.
Portal powiadomił, że najemnicy sami są migrantami, pochodzącymi z krajów takich jak Pakistan, Syria i Afganistan, i że mogą być wynagradzani gotówką i telefonami komórkowymi, skradzionymi innym migrantom, a także dokumentami umożliwiającymi przekroczenie granicy Grecji.
Wewnętrzne śledztwo Frontexu
BBC przytoczyła informacje z raportu ze śledztwa wewnętrznego we Fronteksie, prowadzonego przez niezależne Biuro Praw Podstawowych. Z dokumentu wynika, że od 10 do 20 „obywateli państw trzecich” działało z polecenia greckich funkcjonariuszy. Napastnicy poddawali migrantów przemocy fizycznej i słownej, w tym groźbom śmierci i zgwałcenia, a także natarczywym przeszukaniom osobistym”. Migranci mieli być również bici, kłuci nożem i obezwładniani. Dochodziło też do przypadków kradzieży mienia osobistego.
W raporcie poinformowano, że migranci zostali następnie siłą deportowani z powrotem do Turcji, co stanowi naruszenie unijnych przepisów dotyczących praw człowieka.
Grecki premier Kyriakos Micotakis przyznał w marcu br. w krótkiej rozmowie z BBC, że nie jest świadomy zarzutów dotyczących wykorzystywania najemników. Oświadczył jednak, że Grecja chroni swoje granice. Dodał, że europejscy przywódcy jasno zadeklarowali, iż nie powtórzą „błędów” z przeszłości, dopuszczając do „masowego napływu” migrantów i uchodźców.
Frontex odrzucił sugestie, że przymyka oko na łamanie praw człowieka. Agencja zadeklarowała, że jej działania na granicach są zgodnie z prawem, a jednocześnie wspiera kraje znajdujące się w trudnej sytuacji.
xyz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/757968-grecka-policja-uzywala-zamaskowanych-migrantow-w-tle-turcja
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.