„Po wprowadzeniu euro nastąpiła inflacja. Rząd twierdzi, że się tego spodziewał, ale inflacja w Chorwacji była ogólnie stosunkowo wysoka, jeśli spojrzymy na całą strefę euro” - powiedział chorwacki europoseł Stephen Nikola Bartulica w rozmowie z Ryszardem Czarneckim na antenie Telewizji wPolsce24, pytany o skutki wprowadzenia Chorwacji do strefy euro.
Chorwacja od 2023 roku należy do strefy euro. Jak to wpłynęło na standard życia Chorwatów?
Uważam, że skutki wprowadzenia euro są mieszane. Z jednej strony wspólna waluta pomogła rozwinąć sektor turystyczny, więc było to korzystne dla osób działających akurat w tej branży
— stwierdził eurodeputowany.
Z drugiej zaś strony, po wprowadzeniu euro nastąpiła inflacja. Rząd twierdzi, że się tego spodziewał, ale inflacja w Chorwacji była ogólnie stosunkowo wysoka, jeśli spojrzymy na całą strefę euro
— dodał chorwacki polityk.
Sądzę, że istnieją pewne korzyści, lecz dla emerytów, którzy żyją od miesiąca do miesiąca na stałej pensji, nie doprowadziło to do wyższego standardu życia. Duża część społeczeństwa, zwłaszcza emeryci, odczuwa większą presję. Gdyby ich zapytać, stwierdziliby, że euro nie przyniosło im znaczących korzyści
— kontynuował.
„Wierzę, że to jest walka”
Chowarcki europoseł pytany był również o stosunek Unii Europejskiej do tradycyjnych wartości chrześcijańskich.
Z mojego doświadczenia wynika, że kiedy ludzie w komisji, tacy jak Ursula von der Leyen i inni urzędnicy mówią o wartościach europejskich, niestety nie mają na myśli wartości chrześcijańskich. Czasami mogą wręcz oznaczać wartości antychrześcijańskie. Każda społeczność potrzebuje podstawowych fundamentalnych zasad. W Europie od samego początku było to chrześcijańskie dziedzictwo i moralność
— powiedział Bartulica.
Sądzę, że przesunęliśmy się mocno w lewo i oddaliliśmy się od tradycyjnych wartości. Częścią mojej roli jako europosła jest bronienie chrześcijańskiej tożsamości Europy
— dodał.
Wierzę, że to jest walka. Najwięcej nadziei jest w Europie Środkowej i Wschodniej: w ramach takich krajów jak Polska i Chorwacja, a także na Węgrzech. Te państwa traktują tę sprawę bardzo poważnie i walczą z presją ideologii WOKE, gender i propagandy LGBT. Musimy temu przeciwdziałać, aby chronić również nasze dzieci
— zakończył wątek europoseł.
Czytaj także
„Nie popieram tego pomysłu”
„Co pan sądzi o pomyśle jednolitej armii europejskiej?”.
Nie popieram tego pomysłu. W Chorwacji przeciętny żołnierz nie chce walczyć w imieniu von der Leyen, ani tym bardziej realizować agendy komisji. Nie po to wstępowali do chorwackiego wojska. Sądzę, że ta zasada dotyczy wszystkich członków. Mundrowi chcą bronić swojej narodowej tożsamości, granic i suwerennych państw. Dlatego istnieją armie. W debacie o przyszłości Europy powinni koncentrować się na członkostwie w NATO, jako podstawie naszego bezpieczeństwa i nie iść w kierunku utworzenia armii europejskiej. Jestem temu przeciwny
— wyjaśnił chorwacki polityk.
KE ma „zdecydowanie za dużo władzy”
Jak widzi wspólną przyszłość Europy?
Uważam, że Unia Europejska stała się mocarstwem regulacyjnym. Biurokraci w Brukseli muszą coś robić. Jest ich wielu zatrudnionych i mają interes w utrzymaniu takiej Unii w przyszłości. Naszym zadaniem jest chronić interesy naszych obywateli. Dlatego czeka nas duża dyskusja o przyszłości instytucji europejskich. Komisja ma według mnie zdecydowanie za dużo władzy
— powiedział eurodeputowany.
Dziś dzięki funduszom post Covid-19 i innym programom, które opracowuje Komisja Europejska, oni mają znacznie większy wpływ. Mogą nawet wywierać presję na rządy. Tak to wygląda w praktyce. To nie jest Europa, którą chcemy. Chcemy wspólnoty wolnych państw narodowych. Możemy współpracować gospodarczo, ale musimy wyznaczać granicę. Dziś grozi nam oddanie zbyt dużej władzy od państw narodowych w ręce Brukseli. Jestem temu absolutnie przeciwny
— kontynuował.
Jak Polska i Chorwacja mogą współpracować?
Myślę, że nie tylko z perspektywy historycznej - mamy chrześcijańskie korzenie. Uważam, że dziś mamy wiele wspólnych interesów w Unii Europejskiej. Polska broni zasady suwerenności. Chorwacja powinna robić to częściej. Moim zdaniem mój rząd jest zbyt chętny, by podążać za linią komisji. Powinniśmy być gotowi częściej się przeciwstawiać Brukseli. To może być podstawa sojuszu, nie tylko między Chorwacją a Polską, ale też między innymi krajami Europy środkowej. Osobiście pokładam większość nadziei w Europie, nie w starych państwach członkowskich, lecz w nowych krajach Europy Środkowej i Wschodniej
— skonkludował.
xyz/Telewizja wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/757828-nikt-sie-nie-spodziewal-euro-dusi-obywateli-chorwacji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.