„To będzie naprawdę długi bój, ciężka batalia o przyszłość nie tylko Węgier, ale tak naprawdę całej wspólnoty europejskiej. Od tego jaki będzie wynik tutejszych wyborów, może zależeć to, w jakim kierunku cała Wspólnota Europejska będzie zmierzać” - powiedział redaktor Telewizji wPolsce24 Stanisław Pyrzanowski, który z Budapesztu relacjonuje dzisiejsze wybory parlamentarne.
Redaktor Telewizji wPolsce24 Stanisław Pyrzanowski wybrał do Budapesztu, żeby ze stolicy Węgier relacjonować dzisiejsze wybory parlamentarne. Dziennikarz zapytał Węgrów o dzisiejszą elekcję.
Węgrzy czekają na wybory, to na pewno. Mam nadzieję, że Tisza wygra, ponieważ to będzie dobra szansa dla Węgier
— powiedział jeden z rozmówców.
Będę głosował oczywiście na opozycję. Przez ostatnie 16 lat mamy reżim Fideszu. Przez ten czas kraj stoczył się na dno
— dodał kolejny Węgier.
Jestem prawie pewien, że opozycja dziś wygra. Opozycja jest teraz bardzo mocna i mają ogromną większość
— stwierdził inny z pytanych.
Mam nadzieję na zmiany w kraju, na zmianę rządu węgierskiego. Myślę, że potrzebujemy tej zmiany, by znów być bliżej Unii Europejskiej
— rozmówca red. Pyrzanowskiego.
Od ostatnich wyborów metodycznie przygotowywali się do obalenia rządu Orbana. Mam nadzieję, że to się nie uda
— powiedział pytany Węgier.
„Ciężka batalia o przyszłość”
Jak mocny może być głos młodych Węgrów, którzy nie znają kraju innego niż pod rządem Viktora Orbana?
Muszę powiedzieć o bardzo przykrej sprawie, bardzo agresywnej kampanii wyborczej. Dokładnie takiej, jaką w 2023 roku, ale także podczas wyborów prezydenckich w 2025 roku obserwowaliśmy u nas w ojczyźnie. W trakcie jednego z antyrządowych koncertów, nie wiem czy nazwać go artystą, muzyk po prostu zsunął spodnie, pokazał genitalia i zaczął wykrzykiwać w stronę rządu obelgi, przekleństwa
— powiedział redaktor Pyrzanowski.
Czytaj także
To pokazuje, jak działa opozycja na Węgrzech. To jest modus operandii, który widzieliśmy wcześniej. Pamiętamy raperów w Polsce, którzy wykrzykiwali ze sceny pięć gwiazdek PiS i dzielili to na głosy na scenie, co było absolutnie żenujące, ci ludzie uważają się za elitę. Niestety podobnie jest na Węgrzech. Wiktor Orban atakowany jest ze wszech stron w sposób bardzo agresywny. Ta kampania wyborcza jest po prostu niezwykle brudna
— kontynuował.
Do tego dochodzą liberalne media, które otwarcie wspierają jedną ze stron. Tak się akurat zupełnym przypadkiem składa, że tę stronę, którą wspierają także brukselscy biurokraci - czyli ugrupowanie TISA i Petera Magyara. Bardzo wyraźnie widać zaangażowanie europejskiej sceny politycznej, liberalnej instytucji Unii Europejskiej na Węgrzech, która blokuje środki. Bardzo ciekawa kwestia jest z programem SAFE, którego Węgrzy chcieli być beneficjentem. Administracja Orbana składała wniosek o takie środki, ale skoro oni chcieli, to co robią brukselskie elity? Otóż oni nie dają nawet możliwości, żeby Węgry o taki kredyt wystąpiły. Tak więc opowieści braku warunkowości są po prostu bajką
— wyjaśnił red. Pyrzanowski.
Wczoraj wieczorem byliśmy na wiecu Viktora Orbana. Legendy o tym, że Orban upada, nie ma już poparcia w społeczeństwie, można włożyć między bajki. Widać było rozgrzany tłum, bardzo pozytywnie reagujący na wypowiedzi Orbana. W trakcie tego wiecu miała miejsce także próba przynajmniej prowokacji. Przyszli przeciwnicy Orbana z transparentem: „To już koniec towarzysze”. Zajęła się nimi ochrona, która przekazała osoby i baner atakujący Orbana policji
— dodał dziennikarz Telewizji wPolsce24.
Dziś przez cały dzień trwać będą jeszcze polityczne spotkania. Tych politycznych komentarzy także w Telewizji wPolsce24 nie zabraknie. To będzie naprawdę długi bój, ciężka batalia o przyszłość nie tylko Węgier, ale tak naprawdę całej wspólnoty europejskiej. Od tego jaki będzie wynik tutejszych wyborów, może zależeć to, w jakim kierunku cała Wspólnota Europejska będzie zmierzać
— skonkludował red. Pyrzanowski.
xyz/Telewizja wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/757804-telewizja-wpolsce24-prosto-z-budapesztu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.