Nie doszliśmy do porozumienia z Iranem, bo Iran postanowił nie zaakceptować naszych warunków - powiedział wiceprezydent USA J.D. Vance po 21 godzinach rozmów z irańską delegacją w Islamabadzie. Po godz. 7 czasu lokalnego (4 w Polsce) wiceprezydent USA opuścił stolicę Pakistanu, choć lokalne media podawały, że rozmowy będą kontynuowane dzisiaj. Z kolei rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagaei powiedział, że osiągnięto zgodę w wielu punktach rozmów, ale poglądy były różne w dwóch ważnych kwestiach, przez co nie osiągnięto końcowego porozumienia.
Bez porozumienia w Islamabadzie
Zła wiadomość jest taka, że nie osiągnęliśmy porozumienia. I myślę, że to zła wiadomość dla Iranu znacznie bardziej niż dla Stanów Zjednoczonych
— powiedział Vance podczas kilkuminutowej konferencji prasowej.
Jasno określiliśmy nasze czerwone linie, w jakich kwestiach jesteśmy gotowi im się przychylić, a w jakich nie, i wyjaśniliśmy to tak jasno, jak to tylko możliwe, a oni postanowili nie zaakceptować naszych warunków
— dodał.
Vance zaznaczył, że głównym postulatem USA jest to, by Iran wyrzekł się możliwości posiadania broni jądrowej.
Prostym faktem jest, że musimy zobaczyć stanowcze zobowiązanie, że nie będą dążyć do broni jądrowej i nie będą szukać narzędzi, które umożliwiłyby im szybkie jej uzyskanie. To jest główny cel Stanów Zjednoczonych i to właśnie staraliśmy się osiągnąć poprzez te negocjacje
— powiedział wiceprezydent USA. Zaznaczył, że dotąd nie widział po stronie Iranu woli całkowitego wyrzeczenia się ambicji nuklearnych.
Wychodzimy stąd z bardzo prostą propozycją, metodą zrozumienia, że jest to nasza ostateczną i najlepsza ofertą. Zobaczymy, czy Irańczycy ją przyjmą
— zakończył.
Vance przyznał, że rozmowy dotyczyły m.in. odblokowania zamrożonych irańskich funduszy i wielu innych kwestii i zaznaczył, że amerykańska delegacja była „dość elastyczna i wyrozumiała”.
Prezydent powiedział nam: „Musicie tu przyjechać w dobrej wierze i dołożyć wszelkich starań, aby osiągnąć porozumienie”. Zrobiliśmy to i niestety nie udało nam się poczynić żadnych postępów
— zaznaczył.
Vance nie określił, czy i kiedy planowana jest kolejna runda rozmów. Irańskie media podawały wcześniej, że rozmowy miały być kontynuowane w niedzielę.
„Atmosfera obustronnej nieufności”
Osiągnęliśmy zgodę w wielu punktach rozmów, ale poglądy były różne w dwóch ważnych kwestiach, przez co nie osiągnęliśmy końcowego porozumienia - powiedział z kolei rzecznik MSZ Iranu Esmail Bagaei po fiasku rozmów z USA w Islamabadzie. Pakistan apeluje o przestrzeganie zawieszenia broni.
Rozmowy odbywały się w atmosferze obustronnej nieufności, zatem to naturalne, że nie należy oczekiwać porozumienia w ciągu jednej sesji
— powiedział irańskim mediom Bagaei.
Dodał, że „kontakty i konsultacje między Iranem, Pakistanem i naszymi innymi przyjaciółmi w regionie będą kontynuowane”.
Pakistan, który pośredniczył w sobotnich rozmowach USA z Iranem w Islamabadzie, wezwał obydwa kraje do dalszego przestrzegania dwutygodniowego zawieszenia broni pomimo fiaska negocjacji w Islamabadzie.
Konieczne jest, aby strony nadal dotrzymywały swojego zobowiązania do zawieszenia broni
— powiedział pakistański minister spraw zagranicznych Ishaq Dar.
Pakistan odegrał i będzie odgrywał swoją rolę w ułatwianiu dialogu między Islamską Republiką Iranu a Stanami Zjednoczonymi w nadchodzących dniach
— dodał.
Wygórowane żądania USA?
Irańska prasa potwierdziła, że w Islamabadzie nie osiągnięto porozumienia. Według agencji Tasnim nadmierne żądania strony amerykańskiej utrudniły wypracowanie ram ugody. Z kolei irańska Prees TV podała, że różne kwestie, w tym cieśnina Ormuz i sprawa irańskiego programu nuklearnego, były punktami spornymi w rozmowach USA z Iranem.
Tasnim powołała się na anonimowe źródło, które stwierdziło, że „dopóki USA nie zgodzą się na rozsądne porozumienie, sytuacja w cieśninie Ormuz nie zmieni się”. Źródło agencji podkreśliło, że „Iran nie spieszy się z negocjacjami”.
Irańska telewizja państwowa IRIB w komunikatorze Telegram napisała o „nierozsądnych żądaniach” USA.
Delegacja irańska prowadziła niestrudzone i intensywne negocjacje przez 21 godzin, broniąc interesów narodu irańskiego. Pomimo licznych inicjatyw z jej strony, nierozsądne żądania strony amerykańskiej uniemożliwiły postęp w negocjacjach. W związku z tym rozmowy zostały zakończone
— poinformowała IRIB.
Rozmowy pokojowe USA i Iranu w Islamabadzie rozpoczęły się w sobotę po południu. Władze Pakistanu były mediatorem w negocjacjach, które zaczęły się od osobnych spotkań premiera tego kraju Shehbaza Sharifa z delegacjami Iranu i USA. Vance chwalił pakistańskich gospodarzy, zaznaczając, że nie ponoszą żadnej winy za ich fiasko.
Na czele irańskiej delegacji stoi przewodniczący parlamentu Mohammad Bager Ghalibaf, a w jej skład wchodzą także m.in. minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi. Z kolei amerykańską delegację tworzą wiceprezydent J.D. Vance, specjalny wysłannik Donalda Trumpa, Steve Witkoff i zięć prezydenta USA Jared Kushner.
W sobotę upłynęło sześć tygodni od chwili, kiedy Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi. Dwa dni później rozpoczęła się izraelska operacja zbrojna w południowym Libanie, która - jak deklaruje rząd premiera Benjamina Netanjahu - ma doprowadzić do rozbicia finansowanego przez Iran terrorystycznego ugrupowania Hezbollah.
Z wtorku na środę Iran i USA zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broni, czego efektem było rozpoczęcie rozmów pokojowych.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/757794-bez-porozumienia-w-islamabadzie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.