Wojsko USA wysadziło w powietrze co najmniej jeden swój samolot z powodu awarii technicznej podczas akcji poszukiwawczo-ratunkowej, mającej na celu odnalezienie członka załogi myśliwca F-15 zestrzelonego nad Iranem. Taką informację podał Reuters, powołując się na przedstawicieli amerykańskich władz.
Do zestrzelenia amerykańskiego myśliwca F-15 doszło w piątek nad Iranem. Pierwszy członek załogi myśliwca został uratowany w sobotę.
Agencja Associated Press, powołując się na służby wywiadowcze, podała, że wojsko amerykańskie wysadziło w powietrze dwa samoloty transportowe z powodu awarii. W efekcie USA musiały wysłać trzy inne maszyny. Komandosi biorący udział w akcji zostali przetransportowani z Iranu do Kuwejtu.
Czytaj także
Wrak
Dziennik „The Wall Street Journal”, cytując amerykańskich urzędników, podał, że z powodu awarii technicznej podczas misji siły amerykańskie musiały zniszczyć dwa własne samoloty. Według źródeł gazety miały to być MC-130J, które służą do prowadzenia działań szpiegowskich i ewakuacji żołnierzy z terytorium wroga. Gazeta nie podała, na czym polegała awaria.
Według stacji CBS News, powołującej się na źródła we władzach, dwa amerykańskie samoloty transportowe, które miały zostać użyte w misji, nie były w stanie wystartować z bazy w Iranie i zostały zniszczone, aby zapobiec ich przechwyceniu przez siły irańskie.
Wcześniej irańska telewizja państwowa wyemitowała nagranie, na którym widać, jak stwierdziła, części amerykańskich samolotów zestrzelonych przez siły irańskie i gęsty, czarny dym. Nadawca poinformował, że Iran zestrzelił amerykański samolot transportowy C-130 i dwa śmigłowce Blackhawk biorące udział w operacji poszukiwawczo-ratunkowej. Irańskie media podały, że do katastrofy miało dojść ok. 45 km na południe od irańskiego miasta Isfahan.
Brytyjska stacja Sky News i BBC zweryfikowały ten materiał filmowy, potwierdzając miejsce, gdzie znajduje się wrak jednego z samolotów. Według Sky News zdjęcia pokazują części co najmniej jednego dużego samolotu oraz jednego śmigłowca.
Akcja ratunkowa
Jak poinformował amerykański portal Axios, tuż po katapultowaniu się z zestrzelonego w piątek F-15, obaj członkowie załogi nawiązali łączność z dowództwem. Pilot został uratowany w ciągu kilku godzin, zaś odnalezienie oficera ds. systemów uzbrojenia zajęło ponad dobę. Jeszcze przed jego odnalezieniem CIA rozpoczęła kampanię dezinformacji, rozpowszechniając w Iranie pogłoski, że siły amerykańskie znalazły żołnierza i próbują go ewakuować drogą lądową.
Urzędnik z CIA poinformował, że służby wykorzystały „unikatowe możliwości”, aby odnaleźć amerykańskiego żołnierza, porównując akcję do „poszukiwania igły w stogu siania”. Według źródła CIA udostępniła Pentagonowi, armii i Białemu Domowi dokładną lokalizację mężczyzny, po czym prezydent USA Donald Trump zarządził natychmiastową akcję ratunkową.
Według portalu Times of Israel przedstawiciele izraelskiego ministerstwa obrony potwierdzili, że w amerykańskiej operacji pomagał wywiad tego kraju. Jeden z urzędników miał powiedzieć, że izraelskie siły powietrzne zaprzestały ataków na obszary Iranu, gdzie prowadzono misję.
Izraelski minister obrony Israel Katz powiedział, że akcja ratunkowa mająca na celu znalezienie dwóch amerykańskich lotników jest dowodem na to, że armie USA i Izraela potrafią współpracować w czasie wojny z Iranem.
Rano prezydent USA Donald Trump poinformował o sukcesie misji poszukiwawczo-ratunkowej, pisząc na platformie Truth Social, że w akcji nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz.
Fakt, że udało nam się przeprowadzić obie te operacje (poszukiwacze dwóch członków załogi F-15 - PAP), nie zabijając ani nie raniąc ani jednego Amerykanina, po raz kolejny dowodzi, że osiągnęliśmy miażdżącą dominację w powietrzu i przewagę nad irańską przestrzenią powietrzną
— napisał amerykański przywódca.
Robert Knap/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/757325-kulisy-brawurowej-akcji-amerykanow-w-iranie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.