W Berlinie zrobiło się głośno o sprawie tuszowania gwałtów w jednym z tamtejszych klubów młodzieżowych. Prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko radnej ds. młodzieży w stolicy Niemiec. Podejrzany polityk Lewicy miał nie zgłaszać gwałtów z obawy przed „stygmatyzacją migrantów”. Sprawa tuszowania podobnych przestępstw w imię ochrony mniejszości wychodzą na światło dzienne nie tylko w Niemczech.
Gwałty na 16-latce
Sprawę gwałtu na 16-latce opisywała niemiecka gazeta Tagesspiegel. Miało do niego dojść w jednym z młodzieżowych klubów dzielnicy Neukölln. Nastolatka była też szantażowana ujawnieniem nagranych filmów z napaści.
Dziewczyna zeznała, że została zaatakowana dwukrotnie w przeciągu kilku miesięcy. Ośrodek młodzieżowy zgłosił sprawę do lokalnego urząd ds. młodzieży, ale na tym poziomie sprawę skrzętnie zamieciono pod dywan. Nikt nie wezwał policji.
Według dochodzeń przeprowadzonych przez niemiecką gazetę, kwestionowanych przez urząd ds. młodzieży, sprawy nie przekazano służbom, ponieważ „zgłoszenie podejrzanych mogłoby prowadzić do ich stygmatyzacji”. Podejrzani to ośmiu młodych mężczyzn w wieku od 15 do 19 lat.
Usunęli drzwi zamiast zawiadomić policję
Jak czytamy w brytyjskim „The Spectator”, młodzieżowy klub podjął inne „środki bezpieczeństwa”
Zamiast więc natychmiast wezwać policję, ośrodek młodzieżowy usunął drzwi do tylnego pomieszczenia [gdzie według zeznań ofiary doszło do gwałtu - przyp. red.] i ustalił z dziewczynami korzystającymi z ośrodka „hasło bezpieczeństwa” – słowo, którego mogły użyć, gdyby poczuły się zagrożone. Taki był plan ochrony. Hasło i usunięte drzwi
— pisze „The Spectator”
Szefowa wydziału ds. młodzieży w gminie, Sarah Nagel ze skrajnie lewicowej partii Linke, przeciwko której prokuratura wszczęła postępowanie, początkowo przyznała, że brak zgłoszenia było błędem.
Natomiast potem zmieniła zdanie, twierdząc, że wydział ds. młodzieży po prostu postępował zgodnie ze standardową procedurą, czekając na zgodę ofiary przed złożeniem skargi.
Jednak zgodnie z niemieckim prawem gwałt jest ścigany z urzędu i nie wymaga zgody ofiary przed podjęciem działań przez organy ścigania.
„Błędna tolerancja kulturowa”
Po ujawnieniu przerażających zdarzeń z Neukölln, Falko Liecke, sekretarz stanu ds. młodzieży w CDU, który przez ponad dekadę pełnił funkcję szefa ds. opieki nad młodzieżą w gminie, oskarżył władze o celowe ukrywanie podejrzanych przed oskarżeniem.
Z kolei burmistrz Berlina, Kai Wegner, zażądał wyciągnięcia konsekwencji, gdyby domniemany gwałt został zatuszowany z powodu „błędnej tolerancji kulturowej lub taktyki partyjnej”.
Nie może być „pobłażań kulturowych dla przestępców”
— napisał na X.
Przypadek Berlina brzmi znajomo w Wielkiej Brytanii
Według „The Spectator”, „dla brytyjskich czytelników każdy element tej historii brzmi znajomo”„
Bezbronna dziewczyna – i sprawcy z mniejszości. Serie nadużyć. Wiedza instytucjonalna. Milczenie instytucjonalne. I ta sama groteskowa inwersja priorytetów: strach, że nazwanie problemu może wywołać obrazę, stawiając go ponad obowiązkiem ochrony dziecka
— czytamy w magazynie.
Na dowód przypomina m.in. sprawę z Rotherham, gdzie policjanci zignorowali ofiary, uznając je za dobrowolne uczestniczki zdarzenia.
W Rochdale i Telford pracownicy socjalni latami przymykali oczy, podczas gdy gangi mężczyzn pochodzenia pakistańskiego wykorzystywały dziewczęta na skalę przemysłową. W Neukölln pracownicy socjalni otworzyli drzwi i rozdali hasło bezpieczeństwa. Metody są różne. Logika moralna jest podobna. Dorośli odpowiedzialni za bezpieczeństwo młodych dziewcząt uznali, że wrażliwość kulturowa jest priorytetem
— komentuje „The Spectator”.
Jak zaznacza brytyjski magazyn, „przypadek Berlina po raz pierwszy został tak otwarcie wyrażone w głównym nurcie niemieckiego życia publicznego”.
Jednak nawet w takiej sytuacji lewica nie zmienia swojej postawy. Partia Linke oskarża bowiem CDU o wykorzystywanie cierpienia ofiar dla zysku wyborczego.
SC/spectator.com/europeanconservative.com
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/756561-skandal-w-berlinie-lewicowa-polityk-tuszowala-gwalt
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.