65-letni Crispin Blunt, były członek rządu Wielkiej Brytanii, zajmujący się więziennictwem, został ukarany za posiadanie narkotyków. Polityk przyznał się do winy, ale jednocześnie ostro skrytykował obowiązujące prawo i przekonywał, że to ono – a nie jego zachowanie – wymaga zmiany.
Polityk przyznaje się do winy, sąd nie ma wątpliwości
Sprawa trafiła przed Westminster Magistrates’ Court, gdzie Blunt przyznał się do czterech zarzutów związanych z posiadaniem narkotyków. Chodziło o substancje różnych kategorii – w tym marihuanę, metamfetaminę oraz GBL, środek o działaniu uspokajającym.
Narkotyki znaleziono podczas policyjnego przeszukania jego domu w hrabstwie Surrey w październiku 2023 roku. Funkcjonariusze działali wówczas w ramach innego śledztwa.
Były poseł z Reigate był objęty śledztwem w sprawie podejrzenia gwałtu, gdy funkcjonariusze odkryli narkotyki
— czytamy w BBC.
Sąd uznał winę byłego ministra i nałożył na niego grzywnę w wysokości 1200 funtów.
„Politycy z moralną prostotą twierdzili, że narkotyki są złe”
Zastępca sędziego Tan Ikram nie miał wątpliwości co do wagi sprawy. Podkreślił, że Blunt – jako były minister odpowiedzialny m.in. za więziennictwo i system sprawiedliwości – powinien świecić przykładem. Państwa działania naraziły na szwank zaufanie do wszystkich parlamentarzystów, łamiąc te same prawa, które pan ustanowił. Sąd zwrócił uwagę, że od osób pełniących najwyższe funkcje publiczne oczekuje się szczególnej odpowiedzialności.
Sam Blunt nie ograniczył się jednak do przyznania się do winy. W ponad półgodzinnym wystąpieniu przed sądem twierdził, że padł ofiarą szantażu ze strony dilera, a same zarzuty nie powinny w ogóle mieć miejsca.
Politycy z moralną prostotą twierdzili, że narkotyki są złe… nie zważając na przerażające konsekwencje tego prostego stanowiska
— mówił Blunt, cytowany przez BBC.
Dodał też, że „doświadczenia z pierwszej ręki” – w tym organizowanie imprez chemsex napędzanych narkotykami w swoim domu w Horley – pomogły mu zainteresować się reformą polityki antynarkotykowej.
W tle śledztwo ws. gwałtu
Przeszukanie domu Blunta miało związek z dochodzeniem dotyczącym podejrzenia gwałtu. Ostatecznie jednak policja w Surrey zakończyła sprawę bez postawienia zarzutów, wskazując na brak wystarczających dowodów.
Prokuratura uznała, że istnieją wystarczające podstawy, by skierować sprawę do sądu i że leży to w interesie publicznym.
Afera z 2023 roku miała poważne konsekwencje polityczne. Blunt stracił poparcie Partii Konserwatywnej i od tego momentu zasiadał w parlamencie jako niezależny deputowany. Ostatecznie nie ubiegał się o reelekcję w wyborach w 2024 roku, kończąc swoją wieloletnią karierę publiczną.
Blunt pełnił funkcje w rządzie Davida Camerona, odpowiadając m.in. za system więziennictwa, a później kierował komisją spraw zagranicznych. Zanim trafił do polityki, przez lata służył jako oficer w armii brytyjskiej.
SC/BBC
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/756476-brytyjski-polityk-z-kara-za-narkotyki-prawo-zle-nie-ja
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.