Księżna Mette-Marit w wywiadzie dla publicznego nadawcy NRK odniosła się do swoich kontaktów z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, przyznając, że nie była wystarczająco ostrożna i żałuje tej relacji. Wyjaśnienia księżnej podzieliły norweskich komentatorów.
„Wolałabym go nigdy nie poznać”
Księżna opisała okoliczności poznania Epsteina, wskazując, że został jej przedstawiony w kontekście kontaktów towarzyskich i przez dłuższy czas nie zdawała sobie sprawy z powagi zarzutów wobec amerykańskiego finansisty. Jak podkreśliła, relacja miała charakter prywatny i została zakończona, gdy pojawiły się informacje, które uznała za niepokojące.
Oczywiście wolałabym go nigdy nie poznać
— przyznała księżna.
Mette-Marit zaznaczyła, że nie postrzegała wówczas tej relacji jako źródła potencjalnych problemów, a tym bardziej nie była świadoma jej konsekwencji. Przyznała jednak, że z perspektywy czasu jej ówczesna ocena sytuacji była niewystarczająca.
Nie byłam wystarczająco ostrożna
— oceniła.
Premier zabrał głos
Księżna odniosła się także do zarzutów, że zbyt długo zwlekała z publicznym komentarzem w tej sprawie. Wyjaśniła, że potrzebowała czasu, by zrozumieć sytuację i własne decyzje, a także znaleźć właściwy sposób, by się do nich odnieść. Podkreśliła, że sprawa pozostanie dla niej trudna i wiąże się z dużym obciążeniem, a najważniejsze jest dla niej odbudowa zaufania.
Podczas wywiadu księżnej towarzyszył mąż, następca norweskiego tronu książę Haakon. Podkreślił, że sprawa była obciążeniem dla całej rodziny i wpłynęła na ich życie prywatne. Zaznaczył, że wspiera żonę i rozumie potrzebę publicznego wyjaśnienia sprawy.
Do sprawy odniósł się premier Jonas Gahr Stoere, podkreślając, że decyzja księżnej o udzieleniu wywiadu była ważna dla zaufania publicznego.
To ważne, że sprawa została wyjaśniona publicznie
— powiedział.
„Więcej wyrozumiałości i mniej potępienia”
Lider Partii Centrum Trygve Slagsvold Vedum apelował o wyważoną ocenę, podkreślając, że debata wokół księżnej była nadmiernie surowa.
Nadszedł czas na więcej wyrozumiałości i mniej potępienia
— zaapelował lider konserwatywnych i populistycznych ludowców.
Wywiad wywołał podzielone reakcje wśród komentatorów. Krytycznie o wypowiedziach Mette-Marit pisał komentator dziennika „Aftenposten”, wskazując, że księżna „nie odpowiedziała konkretnie na kilka kluczowych pytań”. „Zabrakło wyjaśnień o zakresie jej wiedzy o Epsteinie, charakterze i intensywności tej relacji, a także dlaczego utrzymywała ją mimo pojawiających się sygnałów ostrzegawczych. Nadal nie wiemy, kiedy i dlaczego zdecydowała się ją zakończyć” - ocenił.
Socjolog i ekspert ds. wizerunku Trond Blindheim uznał, że wypowiedzi księżnej nie odbudują zaufania i podważają jej wiarygodność.
Ta obszerna korespondencja z Epsteinem mówi sama za siebie. To tylko pudrowanie sprawy i próba odbudowania zaufania. Moim zdaniem nie powinna zostać królową. Nie jest w stanie wypełniać swoich obowiązków -
— ocenił Blindheim w rozmowie z internetowym serwisem „Nettavisen”.
Proces syna księżnej
Relacje księżnej ze skazanym za przestępstwa seksualne Jeffreyem Epsteinem stały się przedmiotem debaty publicznej na początku 2026 r., gdy norweskie media ujawniły, że Mette-Marit utrzymywała z nim kontakt także po jego skazaniu. Miała też spotykać się z nim w jego rezydencjach i gościć w Oslo. Część organizacji pozarządowych wycofała się ze współpracy z księżną, zawieszając lub rezygnując z patronatu, którym je objęła. Jedną z nich była AUF, młodzieżówka rządzącej Partii Pracy.
Sprawa relacji żony przyszłego króla Norwegii z amerykańskim przestępcą wpisuje się w szerszy kontekst problemów wizerunkowych norweskiej rodziny królewskiej. Wczoraj zakończył się proces Mariusa Borg Hoeiby’ego, syna księżnej, który został oskarżony o dziesiątki przestępstw, w tym przemoc seksualną i przestępstwa narkotykowe. Prokuratura domaga się dla syna Mette-Marit, urodzonego zanim jego matka weszła do rodziny królewskiej, ponad 7 lat pozbawienia wolności.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/756016-norweska-ksiezna-o-epsteinie-nie-bylam-wystarczajaco-ostrozna
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.