Jak alarmują łotewskie służby, presja migracyjna na granicach Unii Europejskiej nie słabnie, a co gorsza zmienia swój charakter. Zdaniem wywiadu w Rydze działania Białorusi wchodzą w nową fazę: migranci nie są już tylko narzędziem politycznym, lecz mają być przygotowywani do bezpośrednich starć. Są więc szkoleni w walkach wręcz i poddawani indoktrynacji.
Nowa faza presji na granicach UE
Szef łotewskiej Służby Bezpieczeństwa Państwowego (VDD) Normunds Mežviets w rozmowie z „The Telegraph” ocenił, że choć liczba prób przekroczeń granicy jest pozornie mniejsza, to realne zagrożenie rośnie. W jego ocenie działania Mińska stały się w ostatnim czasie bardziej zdecydowane, a stosowane metody wyraźnie się zmieniły.
Jednym z przykładów tej zmiany mają być specjalne obozy, w których migranci przechodzą przygotowanie do konfrontacji.
Według informacji przekazanych przez łotewski wywiad, migranci nie trafiają na granicę przypadkowo – wcześniej mają przechodzić odpowiednie przygotowanie.
Migrantów szkolono do walki w specjalnych obozach i wypychano przez granice Unii Europejskiej do Polski i państw bałtyckich
— podkreślił Mežviets w rozmowie z brytyjskim dziennikiem.
Propaganda i fałszywe dowody przemocy
Szkolenia mają obejmować nie tylko elementy fizyczne, ale również działania o charakterze propagandowym, przypominające pranie mózgu. W obozach migranci są – według tych doniesień – poddawani indoktrynacji przy użyciu spreparowanych materiałów wideo.
Nagrania mają przedstawiać rzekomą brutalność europejskich funkcjonariuszy. Wśród nich znajdują się sfabrykowane relacje oraz upozorowane obrażenia, które mają wzmacniać przekaz.
Jak relacjonował Mežviets, część tych materiałów jest łatwa do podważenia.
Pokazują swoje blizny i nie będąc wielkim ekspertem w tej dziedzinie, mogę powiedzieć, że to nie są prawdziwe blizny. To był po prostu kiepski, dość prosty makijaż
— powiedział Mežviets.
Mamy informacje, że są trenowani, by być bardziej brutalni
— stwierdził.
„Jeśli Rosjanie przyjadą tu po raz trzeci, wymordują nas wszystkich”
Szef łotewskiego wywiadu odniósł się także do incydentu na granicy polsko-białoruskiej, gdzie odkryto tunel wykorzystywany do przerzutu migrantów. Według dostępnych informacji przedostało się nim do Polski około 180 osób.
Choć podobne rozwiązania nie zostały dotąd odnotowane na Łotwie, to – jak zaznaczył – aktywność białoruskich służb była widoczna od dawna.
Tuneli jeszcze nie widzieliśmy, tak jak nasi polscy przyjaciele… ale od początku widzieliśmy ogromne nagromadzenie białoruskich władz, białoruskiego KGB i straży granicznej, otwarcie promujące tę nielegalną migrację
— powiedział szef służb VDD.
W ocenie Mežvietsa działania na granicy wpisują się w szerszy kontekst bezpieczeństwa regionu. Jak podkreślił, potencjalna eskalacja ze strony Rosji miałaby dla Łotwy konsekwencje egzystencjalne.
Jeśli Rosjanie przyjadą tu po raz trzeci, to nie będzie to tylko koniec naszej państwowości, Łotwy jako kraju, naszej suwerenności, to będzie koniec łotewskiej narodowości… wymordują nas wszystkich
— zaznaczył.
Czytaj także
SC/polsatnews.pl
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/755802-wywiad-lotwy-bialorus-szkoli-migrantow-maja-byc-agresywni
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.