Przemysław Czarnek „uderzył w stół”, a Niemcy natychmiast się odezwali. Media zza zachodniej granicy „krytycznie oceniają decyzję PiS o nominacji ‘prawicowego radykała’ na kandydata na premiera” – podaje Deutsche Welle. W programie niemieckiej telewizji publicznej ARD z prof. Czarnka robi się „zwolennika teorii spiskowych” i polityka „wrogo nastawionego do kobiet”. Zarazem odnotowano jedną z najbardziej wyrazistych deklaracji odnośnie do planu na relacje z Berlinem: „Chcemy być partnerami, a nie sługami, niewolnikami”.
Decyzja PiS o tym, aby w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych kandydatem tego ugrupowania na premiera został poseł Przemysław Czarnek – były minister edukacji i nauki, katolik, ideowy konserwatysta, wywołała zamieszanie nie tylko w polskich mediach. Nominację odnotowano także za naszą zachodnią granicą.
CZYTAJ TAKŻE:
„Teorie spiskowe”, „homofobia” i „antyniemieckość”
Telewizja publiczna naszych zachodnich sąsiadów najwyraźniej widzi w kandydacie PiS na premiera sumę wszystkich strachów lewicowo-liberalnego unijnego establishmentu.
Pierwszy program telewizji publicznej ARD zarzucił Czarnkowi, że jest homofobem, jest wrogo nastawiony do kobiet i propaguje teorie spiskowe o tym, że rząd Donalda Tuska sterowany jest przez Niemcy
– odnotowuje Deutsche Welle.
ARD akcentuje również ostrą krytykę Zielonego Ładu oraz obronę polskiego węgla. W przemówieniu Czarnka na sobotniej konwencji w Krakowie publiczny nadawca z Berlina dopatruje się również „antyniemieckich akcentów”, które miałyby przejawiać się w wyrazistej deklaracji odnośnie do planu ewentualnego przyszłego premiera na relacje z Niemcami: „Chcemy być partnerem, a nie sługami czy niewolnikami”.
CZYTAJ TAKŻE:
Pozyskanie głosów obu Konfederacji
Wydawany w Berlinie dziennik „Tagesspiegel”, nieco bardziej niż na samej postaci Przemysława Czarnka, skupia się na motywacjach, które mogły przyświecać prezesowi PiS przy podjęciu takiej decyzji. Ten wybór, według niemieckiej gazety, podyktowany jest „kiepskimi wynikami sondażowymi”.
Pomimo tego nadal wpływowy szef partii, Jarosław Kaczyński chce wygrać wybory parlamentarne w 2027 r. Najwidoczniej chce to osiągnąć zdobywając poparcie partii skrajnie prawicowych
– czytamy w dzienniku.
Jako „skrajnie prawicowe” w zachodnich mediach postrzegane są takie ugrupowania, jak obie Konfederacje.
W kontekście wypowiedzi polityka PiS na temat środowisk LGBT, „Tagesspiegel” wskazuje, że Przemysław Czarnek postrzegany jest jako „prawicowy radykał”. W ocenie dziennikarzy niemieckiej gazety, ta nominacja oznacza, że Jarosław Kaczyński stara się pozyskać wyborców Konfederacji (Sławomira Mentzena/Krzysztofa Bosaka) i Konfederacji Grzegorza Brauna (określanego przez „Tagesspiegel” jako antysemita).
CZYTAJ TAKŻE:
Podsumowanie
Niemieckie media krytycznie oceniły nominację Przemysława Czarnka na kandydata na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Telewizja ARD zarzuciła mu m.in. szerzenie „teorii spiskowych”, „homofobię” oraz „wrogie nastawienie do kobiet”, a także podkreśliła jego krytykę Zielonego Ładu i obronę węgla. Niemieckie media zwróciły też uwagę na jego ostrą retorykę wobec Niemiec, w tym deklarację, że Polska powinna być dla Berlina „partnerem, a nie sługą”. Z kolei dziennik Der Tagesspiegel ocenił, że decyzja Jarosława Kaczyńskiego może mieć związek z próbą pozyskania wyborców ugrupowań z kręgu Konfederacji przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.
DW.com/oprac. Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/755038-niemieckie-media-juz-strasza-czarnkiem-radykal-i-homofob
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.