Kilkaset osób zebrało się dziś po południu na wezwanie ministra spraw zagranicznych Węgier Petera Szijjarto przed ambasadą Ukrainy w Budapeszcie. Minister powiedział do zgromadzonych, że Ukraina walczy z Rosją za siebie i dlatego Węgrzy nie są jej nic winni.
Szijjarto: Bruksela i Kijów chcą wciągnąć Europę w wojnę
Od czterech lat w naszym sąsiedztwie toczy się bezsensowna wojna. Przez cały ten czas, każdego dnia, próbuje się nas w nią wciągnąć. Bruksela i Kijów chcą wciągnąć Europę w wojnę, wysłać na Ukrainę pieniądze Europejczyków i wciągnąć Ukrainę do Unii Europejskiej. Budapeszt mówi temu wszystkiemu „nie”
— oświadczył szef węgierskiej dyplomacji.
Nie jesteśmy Ukrainie nic winni, ani żołnierzy, ani pieniędzy, ani członkostwa w UE. Dlatego Ukraińcy coraz mocniej próbują ingerować w nasze wybory
— stwierdził Szijjarto w odniesieniu do wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 12 kwietnia.
Chcą na Węgrzech proukraińskiego rządu
— dodał.
Wśród zgromadzonego tłumu dominowały węgierskie flagi oraz transparenty przedstawiające prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i głównego politycznego rywala premiera Viktora Orbana - Petera Magyara. Zełenski trzyma na nich dziecko z twarzą Magyara, a podpis głosi: „Powiedz NIE ukraińskiej marionetce”. Na innych transparentach ukraińskiego prezydenta porównano do irackiego dyktatora Saddama Husajna, a Ukrainę - do mafii.
Demonstracja wraz z przemówieniami trwała około godziny. Na zakończenie odśpiewano hymn Węgier.
Gorąco na linii Budapeszt-Kijów
Do ostatniej eskalacji sporu między Budapesztem i Kijowem doszło, gdy transportujący rosyjską ropę na Węgry przez Ukrainę rurociąg Przyjaźń został uszkodzony pod koniec stycznia w rosyjskim ataku. Władze w Kijowie zapewniają, że ropociąg jest remontowany, rząd Orbana utrzymuje jednak, że ukraińskie władze celowo wstrzymują przywrócenie tranzytu. Budapeszt wstrzymał dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę, blokuje 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę dla Kijowa o wartości 90 mld euro. W piątek Orban zapowiedział, że „wstrzyma tranzyt ważnych dla Ukrainy towarów, dopóki Kijów nie wznowi transportu ropy”.
Węgierscy politycy, w tym Orban, udostępnili wczoraj w internecie nagranie, na którym Zełenski krytykuje decyzję Budapesztu o zablokowaniu unijnej pożyczki, mówiąc, że „da adres tej osoby (Orbana - PAP) żołnierzom, żeby z nią porozmawiali po swojemu”. Szijjarto uznał wypowiedź Zełenskiego za groźbę śmierci skierowaną pod adresem Orbana, co było bezpośrednią przyczyną zwołanej na piątek demonstracji przed ambasadą. Słowa prezydenta Ukrainy skrytykowała również Komisja Europejska.
CZYTAJ TAKŻE:
Adam Kacprzak/PAP
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/754838-szijjarto-przed-ambasada-ukrainy-nie-jestesmy-nic-winni
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.