Prezydent Ilham Alijew postawił azerskie wojsko w stan gotowości po tym, jak – według władz w Baku – irańskie drony uderzyły w szkołę i lotnisko w Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej, raniąc cztery osoby, choć Teheran stanowczo zaprzecza przeprowadzeniu ataku.
Nasze siły zbrojne, ministerstwo obrony (…) i inne siły specjalne zostały postawione w stan pełnej gotowości mobilizacyjnej na poziomie pierwszym i muszą być gotowe do przeprowadzenia każdej operacji
— powiedział Alijew po spotkaniu Rady Bezpieczeństwa.
Iran dokonał „aktu terroru”
Prezydent Azerbejdżanu wyraził przekonanie, że Iran dokonał „aktu terroru” wobec Azerbejdżanu. Wezwał także władze Iranu do złożenia wyjaśnień.
Według azerbejdżańskiego MSZ jeden z dronów uderzył w terminal lotniska w Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej, około 10 km od granicy z Iranem, a drugi spadł „w pobliżu budynku szkoły we wsi Szekerabad” w tej eksklawie. Na nagraniach z miejsca zdarzenia, publikowanych w serwisach społecznościowych, widać kłęby dymu nad lotniskiem. Cztery osoby zostały ranne.
Wezwanie ambasadora Demirczilu
Ministerstwo spraw zagranicznych Azerbejdżanu wezwało na rozmowę ambasadora Iranu Modżtabę Demirczilu.
Żądamy od Islamskiej Republiki Iranu, aby jak najszybciej przedstawiła wyjaśnienia w tej sprawie, przeprowadziła odpowiednie dochodzenie oraz podjęła pilne działania, które zapewnią, że takie ataki się nie powtórzą
— czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie MSZ.
Dodano, że uderzenie to narusza normy i zasady prawa międzynarodowego oraz przyczynia się do wzrostu napięć w regionie.
Jak przekazało agencji Reutera azerbejdżańskie ministerstwo zdrowia, wszyscy ranni zostali przetransportowani do szpitala, a ich stan zdrowia jest oceniany jako stabilny.
Relacje irańsko-azerbejdżańskie
Relacje irańsko-azerbejdżańskie obciążone są bliską współpracą wojskową Baku z Izraelem. Iran od dawna wyraża obawy, że Izrael – bliski sojusznik Baku i jeden z głównych dostawców broni dla tego kraju – mógłby wykorzystać terytorium Azerbejdżanu do przeprowadzenia ataków. Mimo oficjalnych zapewnień strony azerbejdżańskiej w czerwcu ubiegłego roku, że nie pozwoli na ataki z własnego terytorium, Teheran pozostaje nieufny. Obawy te potęguje lęk przed separatyzmem liczącej, według różnych szacunków, 10-20 mln osób mniejszości azerskiej w Iranie.
Do ataku na azerbejdżańską infrastrukturę doszło w szóstym dniu wojny na Bliskim Wschodzie, rozpętanej 28 lutego po amerykańskich i izraelskich nalotach na Iran. W wyniku tych uderzeń zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, sprawujący władzę od 1989 r. Teheran odpowiedział atakami odwetowymi, uderzając w Izrael oraz bazy amerykańskie i obiekty cywilne w krajach regionu Zatoki Perskiej.
Według niezależnej organizacji HRANA (Human Rights Activists News Agency) od soboty do czwartku w samym Iranie zginęło ponad 1,2 tys. cywilów. Ofiary śmiertelne odnotowano także w innych państwach regionu.
CZYTAJ WIĘCEJ:
PAP/oprac. Natalia Wierzbicka
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/754736-prezydent-azerbejdzanu-postawil-wojsko-w-stan-gotowosci
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.