Propozycja Emmanuela Macrona o ochronie europejskich sojuszników atomowym parasolem budzi coraz więcej emocji. Jacek Saryusz-Wolski pisał wczoraj o „fałszywym poczuciu bezpieczeństwa”, związanym z ofertą Paryża. Okazuje się, że również francuskie media poddają pod wątpliwość pomysł Pałacu Elizejskiego. Dziennik La Croix zastanawia się, „czy ogłaszając rozszerzenie francuskiej tarczy nuklearnej na Europejczyków, Paryż nie traci wyłącznej kontroli nad swoim arsenałem”. W tym kontekście portal pisze między innymi o potencjalnej obronie Warszawy. „To ważna kwestia, której Emmanuel Macron nie rozstrzygnął w swoim przemówieniu 2 marca” - napisał dziennik.
Narażona suwernność nuklearna Francji?
Emmanuel Macron zapowiedział, że jego kraj chce wzmocnić odstraszanie nuklearne i poinformował, że osiem państw zgodziło się wziąć udział we francuskim programie. Wśród nich znalazła się Polska. Prezydent określił francuskie odstraszanie nuklearne jako zaawansowane. Stwierdził też, że Francja będzie mogła tymczasowo rozmieszczać elementy sił strategicznych u swoich europejskich sojuszników.
Po jego wypowiedzi odezwał się Donald Tusk, który poinformował, że „Polska prowadzi rozmowy z Paryżem i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego”.
Czy jednak francuski parasol nuklearny byłby w rzeczywistości skuteczny? W samej Francji pojawiają się już wątpliwości. Pismo La Croix opublikowało opinię, którą zatytułowano z troską:
Czy stosując „zaawansowane odstraszanie” Francja jest narażona na utratę suwerenności nuklearnej?
Czy trzeba będzie bronić Warszawy i Aten?
Jak czytamy w La Croix, doktryna życia broni nuklearnej jest jasna.
„Ostateczna decyzja” o przeprowadzeniu ataku nuklearnego „należy wyłącznie do Prezydenta Republiki” –
— przytaczano zdecydowane słowa francuskiego prezydenta.
Nie będzie dzielenia się ostateczną decyzją, ani jej planowaniem, ani wdrażaniem”. (…) „Zaawansowane odstraszanie”, rozszerzenie francuskiej polityki nuklearnej na kraje europejskie, które tego pragną, jak podkreślił prezydent Francji w swoim przemówieniu, w żaden sposób nie oznacza dzielenia się jej wykorzystaniem
— czytamy w dzienniku.
Portal idzie jednak dalej i stawia pytania, w tym dotyczące potencjalnej konieczności obrony takich stolic jak Warszawa czy Ateny.
Czy ogłaszając rozszerzenie francuskiej tarczy nuklearnej na Europejczyków, Paryż nie traci wyłącznej kontroli nad swoim arsenałem?
— zastanawia się La Croix.
Co gorsza, czy Pałac Elizejski będzie teraz zobowiązany do użycia jej do obrony Warszawy lub Aten?
— obawiają się francuscy publicyści.
Saryusz-Wolski: To blef!
Dla Jacka Saryusza-Wolskiego to kolejny dowód na to, że francuski parasol atomowy nad Europą to blef.
Francuski parasol nuklearny nad Europą to BLEF! Sami Francuzi to przyznają
— napisał wieloletni europoseł i obecny doradca prezydenta, powołując się właśnie na artykuł w La Croix.
Już wcześniej Saryusz-Wolski przestrzegał przed „wiara w fikcję, jaką byłoby ewentualne tzw. rozciągnięcie francuskiego parasola nuklearnego na kraje UE”.
W sytuacji kiedy zgodnie z francuską doktryną nuklearną decyzja o użyciu i naciśnięciu na nuklearny przycisk jest niezbywalną prerogatywą prezydenta Francji, co Francja zresztą podkreśla, jest czystą iluzją
— pisał na platformie X doradca prezydenta.
Stwarza to FAŁSZYWE POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA, którego faktycznie nie ma, tak jak nie ma efektu odstraszania względem Rosji
— ocenił Saryusz-Wolski.
CZYTAJ TEŻ:
SC/La Croix/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/754640-media-we-francji-zaniepokojone-trzeba-bedzie-bronic-warszawy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.