Węgry rozpoczęły ewakuację. Kolejne samoloty już w planach
Węgry rozpoczęły ewakuację. Pierwszy lot wystartował. Uciekają przez Jordanię i Egipt, a Wizzair zwiększa liczbę lotów dla powracających

"Pierwszy samolot ewakuacyjny wyruszył dziś z lotniska w Kecskemet w środkowych Węgrzech; ze stolicy Jordanii, Ammanu, ma przywieźć do kraju 87 osób, w tym 83 Węgrów, dwóch Rumunów, Słowaka i Kolumbijczyka" - ogłosił szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.
„Pierwszy samolot ewakuacyjny wyruszył dziś z lotniska w Kecskemet w środkowych Węgrzech; ze stolicy Jordanii, Ammanu, ma przywieźć do kraju 87 osób, w tym 83 Węgrów, dwóch Rumunów, Słowaka i Kolumbijczyka” - ogłosił szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.
Będą to głównie pasażerowie, którzy wcześniej przebywali w Izraelu. Pomogliśmy grupie 51 osób opuścić Izrael drogą lądową i udać się do Jordanii, a oprócz nich zabieramy około 30 osób, które przebywały w Jordanii
— wyjaśnił Szijjarto w nagraniu opublikowanym na Facebooku.
Kolejne loty ewakuacyjne
Dodał, że kolejny lot ewakuacyjny do Jordanii wystartuje jutro, a pojutrze samolot poleci do Szarm el-Szejk w Egipcie.
Wczoraj Szijjarto ogłosił, że węgierski przewoźnik Wizzair zwiększy liczbę połączeń do i z Szarm el-Szejk z trzech do 10 tygodniowo. Zaznaczył, że Węgrzy, którzy nie mogą opuścić Izraela drogą powietrzną, mogą się udać lądem do Jordanii lub Egiptu i stamtąd wrócić samolotem do kraju.
Przedwczoraj minister powiadomił, że w związku z wybuchem walk na Bliskim Wschodzie ponad 5 tys. Węgrów złożyło wniosek o ochronę konsularną.
CZYTAJ WIĘCEJ:
PAP/oprac. Natalia Wierzbicka
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
