„Ursula von der Leyen kultywuje autorytarny styl przywództwa, otacza się kręgiem niewybieralnych doradców-urzędników, nazywanych niekiedy «consiglieri», w nawiązaniu do praktyk mafijnych. Jest niezwykle żądna władzy, a mimo to nie udało jej się zapewnić Unii realnej siły zewnętrznej” - w ten sposób „Die Welt” określił szefową Komisji Europejskiej. Nagły zwrot w tonie niemieckiej gazety komentują europosłanki PiS i Konfederacji. „Niemcy najwyraźniej zdali sobie sprawę, ile ich gospodarka traci z powodu zielonego szaleństwa KE” - podkreśliła z Beata Szydło. „Tego jeszcze nie było.(…). Od dawna powtarzam, że von der Leyen to największy szkodnik UE” - napisała z kolei Ewa Zajączkowska-Hernik.
Die Welt: Stworzyć zjednoczony front narodowych aktorów
„Die Welt” nie bawi się w grzeczności, a jego zaskakujący ton nie pozostawia żadnych wątpliwości co do opinii ws. działań Ursuli von der Leyen, odnoszących się m.in. do Zielonego Ładu.
Wczoraj Zielony Ład był jej rozwiązaniem wszystkich problemów; dziś jest nim odporność gospodarcza, zagraniczna i militarna UE. Minimum, co należy dziś zrobić, to aby szefowie państw i rządów UE uczynili wszystko, co w ich mocy, aby powstrzymać przewodniczącą i stworzyć zjednoczony front narodowych aktorów”
— napisał dziennik, przytaczany przez byłą premier polskiego rządu Beatę Szydło.
Szydło: Nagle przestała się podobać nawet swoim rodakom
Zwrot w mainstreamowych mediach zrobił wrażenie na europoseł PiS, która zaznaczyła, że „Ursula von der Leyen nagle przestała się podobać nawet swoim rodakom”, a „Die Welt wręcz wzywa szefów rządów krajów UE, żeby się przeciwstawili” szefowej KE.
Na łamach „Die Welt” ukazał się tekst w ostrych słowach atakujący von der Leyen, zarzucający szefowej Komisji Europejskiej brak skutecznych działań, kumoterstwo i tendencje autorytarne. „Die Welt” wręcz wzywa szefów rządów krajów UE, żeby się przeciwstawili von der Leyen
— czytamy we wpisie na X europoseł, która zaskakującą sytuację skomentowała:
O co w tym chodzi? Niemcy najwyraźniej zdali sobie sprawę, ile ich gospodarka traci z powodu zielonego szaleństwa KE. Tyle tylko, że to Niemcy przez lata wspierały działania von der Leyen. Narobili gigantycznego bałaganu, a teraz lamentują.
Zajączkowską-Hernik: „Von der Leyen to największy szkodnik UE”
Artykuł niemieckiego dziennika nie bez satysfakcji skomentowała również Ewa Zajączkowska-Hernik.
Tego jeszcze nie było! Niemiecki „Die Welt” grzmi, że „jednym z największych problemów Unii Europejskiej jest Ursula von der Leyen” i wzywa państwa członkowskie, żeby ją powstrzymali! Miód na moje serce. Od dawna powtarzam, że von der Leyen to największy szkodnik UE, ale nie spodziewałam się, że w tak krytycznym tonie zaatakuje szefową Komisji Europejskiej niemiecki mainstream
— zaznaczyła europoseł Konfederacji.
Wielokrotnie sama wzywałam do budowania szerokiej koalicji państw, by pogonić szefową Komisji Europejskiej i zacząć przywracać normalność, dziś robi to już czołowa niemiecka gazeta.
— podkreśliła.
„Lepiej późno niż wcale”
Zaznaczyła przy tym, że to „media głównego nurtu w Niemczech dostrzegają już destrukcyjne działania von der Leyen, a fanatycznie forsowana przez nią polityka klimatyczna zaczęła bardzo boleśnie doświadczać niemiecką gospodarkę”. Media te mają w tej sprawie zielone światło od władz federalnych.
Tylko ostatnim czasie kanclerz Merz skrytykował system ETS i nawoływał do jego zmiany, a koalicja rządząca w Niemczech wycofała przepisy ograniczające piece gazowe i olejowe.
— czytamy we wpisie europoseł, która jednocześnie wytykała Niemcom ich dotychczasowe działania.
Niemcy sami przez lata forsowali antygospodarczy Zielony Ład i stali na czele obniżania konkurencyjności Unii Europejskiej realizowaniem mokrego snu o bezemisyjnym przemyśle, a teraz biją na alarm. Na własnej skórze przekonują się, że utopijna polityka klimatyczna w starciu z rzeczywistością nie ma szans - gospodarka obrywa, a obywatele płacą coraz wyższe rachunki. Ale lepiej późno niż wcale!
— oceniła.
Zajączkowska-Hernik daje też radę polskiemu rządowi, ale nie obecnemu, a przyszłemu, bo na ten, jak podkreśliła, „to nawet nie ma co liczyć”.
Dlatego następny polski rząd (bo na ten to nawet nie ma co liczyć) powinien przewodzić rosnącym w UE zdroworozsądkowym nastrojom, by dążyć do odwołania von der Leyen i obalenia zielonej komuny. Najwyższy czas obudzić się z tego koszmaru, wyrzucić Zielony Ład do kosza i wykorzystywać przeogromny potencjał jaki posiadamy!
— podsumowała.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/754551-die-welt-grzmi-na-von-der-leyen-niezwykle-zadna-wladzy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.