„Wczoraj rozmawiałem z moimi kuzynkami i zapytałem, czy ‘są zadowolone z tego, co się dzieje?’. Odpowiedziały, że ‘absolutnie tak’. Na mieście nie widać już tego ‘wsparcia’, które pokazuje propaganda irańskiego reżimu” - powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 Michał Rezazadeh, Irańczyk od wielu lat mieszkający w Polsce.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W pierwszej serii nalotów zginął zarówno przywódca Iranu, ajatollah Chamenei jak i jego najbliżsi współpracownicy. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy.
CZYTAJ WIĘCEJ: RELACJA. Trzecia doba wojny z Iranem. Eksplozje w Dausze; alarmy w stolicach Zatoki Perskiej. Izrael z ofensywą przeciwko Hezbollahowi
„Irańczycy prosili o tę interwencję”
O to, jak Irańczycy zareagowali na atak na ich kraj oraz śmierć Chameneiego, pytany był na antenie telewizji wPolsce24 mieszkający od lat w Polsce Michał Rezazadeh.
Moi rodzice cały czas mieszkają w Iranie i wczoraj było ostatnie połączenie z Iranem, gdy mogłem pisać z rodzicami. Mam mówiła, że była z tatą na rynku, gdzie było od 100 do 150 osób, które nosiły żałobę po Chameneiu. (…) To, co nie jest dopowiedziane, to to, że Irańczycy rzeczywiście prosili o tę interwencję, bo opresja islamskiego reżimu w Iranie sprawiała, że było już tak źle, że my jednym głosem powiedzieliśmy, że potrzebujemy, aby świat zareagował. Długo czekaliśmy na tę decyzję prezydenta Trumpa. W pewnym momencie myśleliśmy, że nie zrobi tego, ale przez to, że interweniował, to znalazł u wielu Irańczyków szacunek
— powiedział.
Wczoraj rozmawiałem z moimi kuzynkami i zapytałem, czy „są zadowolone z tego, co się dzieje?”. Odpowiedziały, że „absolutnie tak”. Na mieście nie widać już tego „wsparcia”, które pokazuje propaganda irańskiego reżimu
— dodał.
Michał Rezazadeh zaznaczył, że trzeba rozgraniczać Iran od Islamskiej Republiki.
To trochę smutno brzmi, że my Irańczycy cieszymy się z ataku na Iran. Ale w tym momencie powinniśmy rozgraniczać Iran od Islamskiej Republiki. (…) Chcielibyśmy, żeby nam nikt nie mówił, jak mamy żyć
— podkreślił.
„Irańczyków powrócił ich żywy duch”
Gość telewizji wPolsce24 przyznał, że nie było mu dane poznać szczęśliwego życia w Iranie.
Polska dała mi wszystko, czego Iran mi nie dał
— powiedział.
To jest straszne bolesne, że mówimy, że zgodziliśmy się na atak na nasz kraj, tylko z tego powodu, że nikt inny nie mógłby nas uratować spod reżimu ajatollahów. Z bólem serca musimy zgodzić się na tę wojnę, żeby nadeszła demokracja, którą jako Irańczycy musimy pilnować, żebyśmy nigdy nie musieli się godzić na żadną wojnę
— podkreślił.
Widzę, że ta interwencja była dużym zastrzykiem energii dla Irańczyków, że do Irańczyków powrócił ich żywy duch
— dodał.
kk/Telewizja wPolsce24
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/754454-tylko-u-nas-rezazadeh-iranczycy-prosili-o-te-interwencje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.