Podczas posiedzenia Rady UE rozpoczęto prace Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej. Nowa instytucja, zgodnie z wypowiedzią szefowej KE Ursuli von der Leyen, ma „zwiększyć naszą zbiorową zdolność do przeciwdziałania manipulacji informacjami zagranicznymi i dezinformacji”. W rzeczywistości jednak projekt otwiera drogę do cenzury treści publikowanych w państwach członkowskich i ingerencji w procesy demokratyczne, przebiegające nie po myśli władz Unii. KE zaangażowała nawet unijny wywiad, czyli Europejską Służbę Działań Wewnętrznych.
Ursula von der Leyen wzmocni „odporność” i „koordynację”
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła polityczny wymiar inicjatywy.
W świecie, w którym informacja jest coraz częściej wykorzystywana jako broń do podważania naszych demokracji, podejmujemy działania. Dzięki Europejskiemu Centrum Odporności Demokratycznej zwiększymy naszą zbiorową zdolność do przeciwdziałania manipulacji informacjami zagranicznymi i dezinformacji. Wzmocni to naszą odporność, zapewni, że europejska debata publiczna pozostanie otwarta i uczciwa oraz umożliwi obywatelom udział w życiu demokratycznym.”
— mówiła szefowa KE.
W komunikacie Komisji podkreślono też, że chodzi o koordynację rozproszonych dotąd działań.
„Centrum ma pomóc uniknąć fragmentacji istniejących wysiłków, łącząc istniejące sieci i struktury, które już pracują nad opcjami zapobiegania, wykrywania, analizy i reagowania na wzorce zagrożeń w przestrzeni informacyjnej, pomagając każdemu w pełni wykorzystać swój potencjał i unikając powielania działań”.
— czytamy.
Wybory pod nadzorem
Europejskie Centrum Odporności Demokratycznej nie ukrywa też swoich działań o szerszym polityczny zakresie. Jednym z kluczowych zadań nowej instytucji ma być wsparcie procesów wyborczych w państwach członkowskich.
Opracowanie narzędzi wspierających odporne wybory, w tym poprzez połączenie odpowiednich istniejących przepisów UE, miękkich środków i narzędzi dla państw członkowskich, które pomagają zaradzić manipulacjom i ingerencji w informacje zagraniczne (FIMI) oraz kampaniom dezinformacyjnym ukierunkowanym na procesy wyborcze w państwach członkowskich.
Formalnie mówi się o ochronie przed zagraniczną ingerencją. W praktyce jednak pojawiają się pytania o granice tej „ochrony” – zwłaszcza w kontekście suwerenności wyborczej państw oraz potencjalnego wpływu na krajową debatę polityczną.
Badacze i weryfikatorzy faktów
Jednym z narzędzi w Centrum, poprzez które ma ono realizować swoje cele, będzie specjalna platforma, skupiająca „niezależne podmioty” – organizacje społeczeństwa obywatelskiego, środowiska akademickie, badaczy, zespoły doradcze, weryfikatorów faktów oraz organizacje medialne. Celem ma być wymiana wiedzy i wsparcie państw członkowskich.
Owa „weryfikacja faktów” ma w praktyce oczywiście dotyczyć narracji politycznych odbiegających od linii instytucji unijnych.
„Ochrona demokracji” – hasło czy narzędzie polityczne?
Komisja zapowiada także szersze działania obywatelskie. Nowa instytucja ma „zbadać różne modele angażowania obywateli w nasze wysiłki na rzecz ochrony demokracji, opierając się na cennych doświadczeniach zdobytych w wielu Państwach Członkowskich. Komisja wesprze tę refleksję, organizując w tym roku dwa panele obywatelskie na temat gotowości i budowania odporności demokratycznej”.
Pojęcie „ochrony demokracji” w ostatnich latach stało się jednym z centralnych elementów unijnej narracji politycznej. Pod tym hasłem zwykle kryje się jednak rozszerzanie kompetencji instytucji unijnych kosztem państw członkowskich.
Wsparcie służb wywiadowczych UE
W komunikacie podkreślono również rolę Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, będącej rodzajem unijnej agencji wywiadowczej.
Komisja, przy udziale Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, będzie wspierać działania Centrum, korzystając z istniejących narzędzi i wiedzy specjalistycznej oraz wzmacniając koordynację między odpowiednimi instrumentami i sieciami UE.
I dalej czytamy o szczegółach tej „koordynacji”:
Dzięki zewnętrznemu wymiarowi Europejskiej Tarczy Demokracji Służba Działań Zewnętrznych (ESDZ), w koordynacji z Komisją, zintensyfikuje swoje prace mające na celu zwalczanie manipulacji i ingerencji w informacje zagraniczne (FIMI) poza naszymi granicami. ESDZ wzmacnia potencjał delegatur i przedstawicielstw UE za granicą, wykorzystując partnerstwa w celu zbiorowego reagowania na FIMI.
Tym samym KE nie ukrywa, że będzie w tym projekcie wykorzystywać służby wywiadowcze UE. Nie wspomina się o zakresie gromadzonych danych i granicach operacyjne nowej współpracy.
„Biurokracja UE centralizuje władzę”
Projekt był zapowiadany już wcześniej. We wrześniu na platformie X były eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski komentował kierunek działań Komisji w ostrych słowach:
Biurokracja UE CENTRALIZUJE WŁADZĘ, by określać, co jest „prawdą”, a co „dezinformacją”. Stworzą ministerstwo prawdy, oznaczając każdą narrację, która kwestionuje ich władzę, jako zagrożenie dla demokracji. „Wspieranie niezależnych mediów” oznacza finansowanie tylko tych redakcji, które powtarzają globalistyczną linię, jednocześnie demonizując i eliminując z platform głosy sprzeciwu jako „autokratyczne”.
Podsumowanie
Komisja Europejska jak zwykle ubiera we wzniosłe słowa ciemne intencje. Choć tym razem nawet ich szczególnie nie kryje. Bez skrępowania informuje o wspieraniu „odpornych wyborów” na dezinformację wrażych informacji, czyli niezgadzających się z prawem takim, jak pojmuje je KE. Lojalnie uprzedza też, że dla wzmocnienia „odporności demokratycznej” zaangażuje zarówno środowiska akademickie, jak i służby wywiadowcze. Wszystko po to, by można było się wsłuchiwać w jedynie słuszny głos Ursuli von der Leyen. Pozostaje tylko pytanie, co ta obrona demokracji ma jeszcze wspólnego z demokracją.
Oprac. Sławomir Cedzyński/https://euractiv.pl/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/754033-nowe-narzedzie-ue-bedzie-cenzura-i-ochrona-wyborow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.