Stanowisko w sprawie programu SAFE zajęli ambasadorowie USA przy NATO i UE (odpowiednio: Matthew Whitaker i Andrew Puzder). „Tworzenie barier dla amerykańskiego przemysłu obronnego spowolni europejskie wysiłki na rzecz dozbrojenia i podważy gotowość oraz interoperacyjność NATO poprzez odcięcie dostępu do zintegrowanych transatlantyckich łańcuchów dostaw” - podkreślili amerykańscy dyplomaci, wyrażając zaniepokojenie związane z unijną pożyczką.
Podczas gdy polski rząd na wszelkie próby dyskusji wokół programu SAFE, jego warunków i tego, co jest w nim dla Polski korzystne, a co nie, reaguje agresją, swoje zastrzeżenia wobec SAFE zgłaszają m.in. amerykańscy ambasadorowie przy UE i NATO.
SAFE zagrożeniem dla współpracy UE-USA
W komentarzu opublikowanym na portalu Politico Andrew Puzder i Matthew Whitaker podkreślają m.in. konieczność ciągłej pracy nad utrzymaniem i wzmocnieniem partnerstwa Europy i Stanów Zjednoczonych.
Ograniczenie udziału amerykańskiego przemysłu obronnego w europejskich programach zamówień publicznych zagraża temu partnerstwu i osłabia nasze wzajemne bezpieczeństwo
— zwracają uwagę dyplomaci.
Whitaker kierujący misją USA przy NATO oraz Puzder - ambasador Stanów Zjednoczonych przy UE - odnotowują, że europejscy sojusznicy w NATO odpowiedzieli na apel amerykańskiego przywódcy o zwiększenie inwestycji w obronność (do 5 proc. PKB). Zwracają przy tym uwagę, że „w większości zobowiązania te nie zostały jeszcze zrealizowane”, a to dla Waszyngtonu oznacza wciąż „nieproporcjonalnie dużą część kosztów bezpieczeństwa Europy”.
Aby Stany Zjednoczone mogły nadal dostarczać uzbrojenie Ukrainie i państwom członkowskim NATO, potrzebne są zamówienia wystarczające do uzasadnienia ich produkcji oraz środki na jej sfinansowanie.Mając to na uwadze, USA wyrażają zaniepokojenie tym, jak inicjatywy obronne UE, takie jak Security Action for Europe (SAFE) i Europejski Program Przemysłu Obronnego (EDIP), ograniczają dostęp amerykańskich firm do rynku. Takie środki wykluczające podważają naszą wspólną obronę. Tym samym ograniczają konkurencję, hamują innowacje i pozbawiają firmy z USA firmy zamówień niezbędnych do utrzymania produkcji na poziomie niezbędnym do zaspokojenia potrzeb naszych sojuszników
— wyliczają ambasadorowie.
Whitaker i Puzder zwracają także uwagę na 35-procentowy limit na udział amerykańskiego przemysłu. Taki wymóg prowadzi, jak zauważają, do ograniczenia możliwości wspólnych przedsięwzięć obronnych między Waszyngtonem i Brukselą.
„Państwa UE powinny mieć pełną autonomię”
Zaniepokojenie amerykańskich ambasadorów przy NATO i UE budzi zwłaszcza dążenie KE do włączenia „preferencji europejskiej” do dyrektywy w sprawie zamówień publicznych w dziedzinie obronności w 2026 roku.
Uważamy, że państwa UE powinny mieć pełną suwerenną autonomię w podejmowaniu decyzji dotyczących zamówień publicznych w dziedzinie obronności – w tym w zakresie miejsca dokonywania zakupów – bez narzucania przez UE dodatkowych kryteriów kwalifikowalności, podobnych do tych zawartych w programach SAFE i EDIP
— czytamy.
Amerykanie podkreślają, że wysiłki państw członkowskich zmierzające do zwiększenia budżetów obronnych. Przestrzegają jednocześnie, że ten proces nie powinien dokonywać się kosztem dekad współpracy.
Stawka jest wysoka. Dobrobyt i bezpieczeństwo Europy leżą w najlepszym interesie zarówno UE, jak i Stanów Zjednoczonych. Europejski potencjał obronny wzmacnia NATO i umożliwia obu stronom skuteczniejsze stawianie czoła globalnym wyzwaniom. Tworzenie barier dla amerykańskiego przemysłu spowolni europejskie wysiłki na rzecz przezbrojenia i podważy zarówno gotowość, jak i interoperacyjność NATO poprzez odcięcie dostępu do zintegrowanych transatlantyckich łańcuchów dostaw
— wskazują ambasadorowie.
W ocenie Whitakera i Puzdera, brukselscy decydenci stoją w obliczu prostego wyboru. To albo realizacja polityki ograniczającej dostęp do rynku, albo wspieranie otwartości, konkurencyjności i innowacyjności. Dyplomaci podkreślają, że wybór drugiego scenariusza przyniesie korzyści zarówno pracownikom, jak i żołnierzom i to po obu stronach Atlantyku.
CZYTAJ TAKŻE:
Podsumowanie
Ambasadorowie USA przy NATO i UE – Matthew Whitaker i Andrew Puzder – skrytykowali unijny program SAFE, ostrzegając, że ograniczanie dostępu amerykańskiego przemysłu obronnego do europejskich zamówień osłabi współpracę transatlantycką i interoperacyjność NATO.
Dyplomaci wyrazili zaniepokojenie m.in. 35-procentowym limitem udziału firm z USA oraz planami wprowadzenia „preferencji europejskiej” w zamówieniach obronnych. Podkreślili, że takie bariery mogą spowolnić dozbrajanie Europy i zaszkodzić wspólnemu bezpieczeństwu UE i Stanów Zjednoczonych.
politico.eu/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/753974-ambasadorowie-usa-przy-ue-i-nato-punktuja-program-safe
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.