„Wojna na Ukrainie trwać będzie wkrótce już 4 lata. To dłużej niż II wojna światowa” - oświadczył Friedrich Merz podczas swojego wystąpienia na kongresie CDU w Stuttgarcie. Jego słowa szybko wywołały burzę w Polsce, ponieważ wynika z nich, że kanclerz nie uznaje napaści Niemiec na Polskę w 1939 r. Arkadiusz Mularczyk spytał wprost szefa MSZ, Radosława Sikorskiego, czy zostanie wezwany ambasador Niemiec.
Mularczyk pyta Sikorskiego o dalsze kroki
II wojna światowa zaczęła się 1 września 1939 roku od niemieckiej agresji na Polskę. Pomijanie tego faktu i sprowadzanie jej do „czteroletniej wojny” brzmi jak echo narracji o „Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej”
— skomentował wypowiedź Friedricha Merza, europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk.
Historia nie zaczyna się w 1941 roku. A pakt Ribbentrop–Mołotow nie wyparował z podręczników. Czekamy na asertywną politykę wobec „moralnego lidera” Europy
— podkreślił.
Niemiecki przywódca, pomijając atak na Polskę we wrześniu 1939 r., wyliczył czas wojny podobnie jak robią to Rosjanie.
Mularczyk przypomniał więc o „Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej”, czyli określeniu propagandy radzieckiej, która ograniczała ramy czasowe wojny do dat 22 czerwca 1941, gdy Niemcy napadły na ZSRR, i 9 maja 1945 roku, czyli dnia przyjmowanego przez Związek Radziecki za datę kapitulacji Niemiec i zakończenia II wojny światowej.
Oburzenie internautów
Wypowiedź Merza oburzyła też wielu polskich komentatorów na platformie X.
(…) Innymi słowy - inwazja Niemiec na Polskę w 1939 roku częścią II wojny nie była. Kto wie - być może wesoły kanclerz w ogóle jej za wojnę nie uważa. W każdym jednak razie, zdaniem Merza, II wojna światowa ewidentnie rozpoczęła się dopiero w roku 1941 i zakończyła w roku 1945. Zgodnie ze starą, dobrą szkołą sowiecką. Z takimi po drugiej stronie Odry żyjemy…
— pisze na X „1 Star”
Jak to się nie nadaje na wezwanie do sprostowania przez MSZ, to ja już nie wiem, co się nadaje.
— zaznacza
„To się ociera o kłamstwo oświęcimskie”
Oburzenia nie krył też znany komentator X, Zygfryd Czaban.
To się ociera o kłamstwo oświęcimskie. Skracanie wojny to pomniejszanie skali niemieckich zbrodni
— stwierdził.
I jest to oczywiście zamierzone, bo Niemcy robią z nas „naród sprawców”, a nie ofiarę jakiejś wojny.
— dodał.
„Gorsze niż przejęzyczenie Obamy”
Według innego użytkownika platformy X wypowiedź niemieckiego kanclerza jest gorsza niż wypowiedź Baracka Obamy z 2012 r., który użył określenia „polski obóz śmierci”. Wtedy polskie MSZ po czasie zareagowało, a amerykański prezydent przeprosił potem za swoje słowa.
Ale to skandal. Gorszy niż przejęzyczenie Obamy w czasie wręczenia medalu pośmiertnie Karskiemu. Ale nie ma wątpliwości. Ten aktualny MSZ nie mrugnie okiem w tej sprawie.
— skomentował Marcin Wątrobiński.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/753783-skandaliczna-wypowiedz-merza-bedzie-wezwany-ambasador
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.