Na naszych oczach i przy udziale wielu rządów oraz-szczególnie (!) - instytucji UE zmienia się Europa naszych dziadków, rodziców i taką, jaką jeszcze my pamiętamy. Muzułmanie stali się istotnym czynnikiem demograficznym, ale też stanowią już realną władzę w szeregu samorządów Europy Zachodniej. Symbolem tych zmian jest muzułmański burmistrz Londynu o pakistańskich korzeniach, ale także wzrastająca liczba polityków- muzułmanów w Parlamencie Europejskim w Brukseli (gdzie piszę te słowa) i Strasburgu, a także w parlamentach narodowych oraz w mediach (sic!). Ta ofensywa wynika z demografii, choć także z dobrego zorganizowania tej mniejszości religijno-kulturowej oraz jej wewnętrznej solidarności.
Pięć lat po II wojnie światowej co 50 mieszkaniec Starego Kontynentu był wyznawcą Allaha. Sześć lat temu już mniej więcej 16 (według oficjalnych,bardzo zanizonych statystyk - np. w Szwecji - dane rządowe pokazują cztery razy mniejszy procent muzułmanów niż statystyki instytucji międzynarodowych!), ale proporcje te zmieniają się dynamicznie na rzecz wyznawców Allaha. Za niespełna ćwierć wieku ma być ich na naszym kontynencie do 75 milionów!
Wbrew naszym stereotypowym wyobrażeniom wyznawców islamu jest najwięcej nie w krajach tzw. Europy Zachodniej (choć jest ich tam bardzo dużo) ale w państwach, które mają niedługo przystąpić do Unii Europejskiej: Albanii, Kosowie oraz Bośni i Hercegowinie. O ile wszak te dwa ostatnie państwa mogą jeszcze poczekać na datę akcesji, to wejścia Albanii do UE można spodziewać się nawet już wkrótce po roku 2030. Będzie to pierwszy kraj członkowski Unii z większością muzułmańską (nieco ponad 60 proc.)!
Najwięcej wyznawców islamu mieszka we Francji
Najwięcej wyznawców islamu mieszka we Francji, gdzie stanowić mają oficjalnie rzekomo tylko nieco ponad 10 proc. całej populacji, choć już w 2016 roku, a więc dekadę temu liczba sięgała 6 milionów! Warto zwrócić uwagę, że mimo rekordowo niskiej liczby urodzeń w roku 2025 ludność Republiki Francuskiej… wzrosła o 0,25 proc. wyłącznie dzięki imigrantom.
Na drugim miejscu tej statystki są Niemcy z 6 milionami - a wg rządowych danych 4,13 milionami - muzułmanów. Najwięcej wyznawców proroka Mahometa procentowo ma być w Szwecji: według niektórych prognoz, być może nazbyt alarmistycznych za kilkanaście lat, na przełomie przyszłej i kolejnej dekady, ich liczba ma przekroczyć 30 proc. Już 16 lat temu według Pew Research Center stanowili oni 8,1 proc. mieszkańców tego skandynawskie królestwa.
Integracja muzułmanów ze społeczeństwami europejskimi często jest fikcją, a w większości islamskie ghetta faktem. Świadczą o tym nie tylko uliczne burdy, palenie samochodów i niszczenie sklepów każdego Sylwestra i po każdym obojętnie wygranym czy przegranym meczu reprezentacji Maroka na ulicach belgijskich, francuskich i holenderskich miast, ale także choćby fakt, że konduktorzy w Niemczech odmawiają kontrolowania młodych ludzi ze śniadymi twarzami ponieważ wielokrotnie kończyło się to pobiciem kontrolerów.
W Polsce dzięki zdroworozsądkowej polityce migracyjnej w latach 2015-2023 procent muzułmanów według oficjalnych statystyk ma wynosić poniżej 0,1 proc. Niestety, liczba ta wyraźnie rośnie dzięki fatalnej/bezmyślnej polityce rządu koalicji 13 grudnia.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/753708-islam-ante-portas-muzulmanie-istotnym-czynnikiem-demograficznym
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.