Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył po unijnym szczycie, że system ETS, chociaż stanowi istotną zachętę rynkową do dekarbonizacji, obciąża niektóre gospodarki. Dlatego Komisja Europejska przedstawi w marcu rozwiązania, by to obciążenie zmniejszyć - dodał. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że na kolejne spotkanie unijnych liderów w marcu powróci z propozycjami w sprawie wysokich cen energii, w tym mechanizmu ich ustalania. Jak dodała, propozycja pojawi się razem z zapowiedzianym przeglądem ETS.
„Nie możemy usuwać zachęt rynkowych”
Macron powiedział dziennikarzom po naradzie przywódców unijnej „27” w Alden Biesen, że jednym z kluczowych tematów spotkania były ceny energii.
Bronił rynku emisji dwutlenku węgla, który - jak dowodził - stanowi rynkową zachętę do dekarbonizacji.
System ETS to system, który ma swoją strukturę i jest istotny
— powiedział Macron. Jak dodał, jest za utrzymaniem Europejskiego Zielonego Ładu i agendy klimatycznej.
W ocenie francuskiego prezydenta „strategicznym błędem” byłoby twierdzenie, że dla utrzymania konkurencyjności powinniśmy porzucić klimat.
Macron jest zdania, że w niektórych sektorach zmiany zachodzą wręcz zbyt powoli.
Chiny są bardzo dobre w dziedzinie czystych technologii, ponieważ to oni zmienili kierunek, a nie my, i to oni zainwestowali więcej pieniędzy zarówno prywatnych, jak i publicznych
— dowodził.
Dlatego absolutnie nie możemy usuwać zachęt rynkowych, które wprowadziliśmy w ramach ETS. Ale jest jasne, że obecnie nie działa on dobrze w niektórych krajach, ponieważ mamy kwestię kosztu krańcowego w tych państwach, które nadal są uzależnione od paliw kopalnych i ponieważ mamy spekulacje na rynku aukcji. W ten sposób ETS, który powinien wynosić około 30-40 (euro za tonę CO2 - PAP), obecnie wynosi ponad 80
— powiedział Macron.
To bardzo obciąża niektóre gospodarki. I dlatego Komisja przedstawi w marcu konkretne rozwiązania, które zmniejszą to obciążenie. Istnieje kilka rozwiązań technicznych
— dodał.
Reforma systemu ETS jest także postulatem Polski. Warszawa chce m.in. utrzymania liczby pozwoleń na emisję w systemie na stałym poziomie, bez jego dalszej redukcji oraz wyłączenia niektórych sektorów energochłonnych takich jak cement czy stal z obowiązku umarzania pozwoleń na emisję.
Co wymyśli Komisja Europejska?
Von der Leyen po spotkaniu powiedziała, że liderzy dyskutowali intensywnie o mechanizmie ustalania cen za energię. Jak podkreśliła, zastanawiano się, czy kontynuować obecny system, w którym najdroższe źródło energii, zazwyczaj gaz, ustala wspólną cenę energii, w tym dla tańszych odnawialnych źródeł energii i energii jądrowej.
Szefowa KE zaznaczyła, że wczoraj nie zapadły żadne rozstrzygnięcia, ale ona sama powróci na szczyt w marcu z propozycjami rozwiązań. Dodała, że wówczas KE zakończy zapowiedziany przegląd systemu handlu uprawnieniami do emitowania dwutlenku węgla, ETS.
Gospodarz szczytu, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa zauważył jednak, że część liderów rzeczywiście nie lubi systemu ETS, a część jest jego zwolennikiem.
Rynku emisji CO2 broniła także von der Leyen. Jak powiedziała, ETS jest tylko jednym z czterech elementów decydujących o wysokich cenach energii. Poza nim na koszty składają się także opłaty za przesył, podatki oraz cena za sam nośnik.
Niektóre państwa członkowskie mają wyższe podatki, inne bardzo niskie. W niektórych państwach członkowskich udział systemu ETS jest wyższy, w innych niższy itd.
— powiedziała.
System handlu emisjami stworzył całą branżę czystych technologii. I ta branża (…), np. sektor energetyczny, głośno mówi, że zainwestował w dekarbonizację, opiera się na niej dążąc do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku, dlatego potrzebuje również pewności z nasze strony, że ich inwestycje się opłacą
— dowodziła von der Leyen.
kk/PAP
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/753021-niesmiala-uwaga-macrona-system-ets-obciaza-niektore-gospodarki
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.