Niemieccy politycy chłodno przyjęli pomysł, aby ich kraj finansował Polsce zbrojenia w ramach reparacji za II wojnę światową. Przekonują, że Bundeswehra zapewnia bezpieczeństwo także nam, a ważniejsza od zadośćuczynienia jest… współpraca.
Wolfgang Ischinger, przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zaproponował, aby Niemcy przekazały Polsce sprzęt wojskowy.
Polska jest państwem frontowym. Z polskiej perspektywy wciąż pozostaje nierozwiązana kwestia reparacji
— stwierdził w wywiadzie dla „Die Welt”.
A gdyby Niemcy, uznając rolę Polski jako państwa frontowego, podarowały Warszawie okręt podwodny, fregatę lub kilka czołgów?
— zasugerował.
Niemieckim politykom się to nie podoba
Pomysł ten nie przypadł do gustu niemieckich politykom oraz ekspertom, o czym opowiedzili w rozmowie z „Die Welt”
Thomas Erndl, rzecznik ds. polityki obronnej frakcji parlamentarnej CDU/CSU w Bundestagu przekonywał, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ silna Bundeswehra chroni nie tylko Niemcy, ale także sojuszników.
Brygada stacjonująca na Litwie jest widocznym znakiem naszej sojuszniczej solidarności. (…) Jeśli wszyscy skoncentrujemy nasze wysiłki na szybkiej rozbudowie naszych zdolności wojskowych, a tym samym na zagwarantowaniu naszego bezpieczeństwa europejskiego, to wrażliwość historyczna będzie odgrywać podrzędną rolę
— przekonywał.
Niektórzy nasi partnerzy, tacy jak Francja czy Polska, okazują niekiedy powściągliwość. Zaufania nie buduje się jednak poprzez symboliczne gesty, takie jak dary wojskowe, lecz poprzez rzetelną i bliską współpracę. Dlatego konieczne jest konsekwentne pogłębianie i dalszy rozwój sprawdzonych formatów, takich jak Trójkąt Weimarski”
— stwierdził natomiast Adis Ahmetović, rzecznik ds. polityki zagranicznej frakcji parlamentarnej SPD.
Nie powinniśmy dać się rozproszyć, ani tym bardziej wykorzystać, w procesie budowania wspólnej europejskiej obrony, na co czeka cała Europa
— powiedziała w rozmowie z „Die Welt” Marie-Agnes Strack-Zimmermann z Wolnej Partii Demokratycznej, przewodnicząca Komisji Obrony Parlamentu Europejskiego.
Mieszanie tak dziwnego pomysłu z bardzo delikatną i trudną kwestią reparacji” nie jest zbyt pomocne
— mówiła Agnieszka Brugger, rzeczniczka ds. polityki bezpieczeństwa frakcji parlamentarnej Partii Zielonych w Bundestagu.
Nie możemy wykupić się z odpowiedzialności za obronę Europy, po prostu oddając kilka czołgów
— zauważył ekspert CDU ds. polityki zagranicznej Roderich Kiesewetter.
Wydaje się nieco dziwaczne, a może nawet paternalistyczne, chcieć podarować systemy uzbrojenia krajowi, który od lat z determinacją i sukcesem buduje jedną z najsilniejszych konwencjonalnych sił zbrojnych NATO
— stwierdził profesor Carlo Masala z Uniwersytetu Bundeswehry w Monachium.
Propozycja prezydenta Nawrockiego
Pomysł, aby Niemcy częściowo spłaciły swój dług poprzez sprzęt wojskowy złożył prezydent Karol Nawrocki.
Jestem zwolennikiem wypłacenia przez Niemcy Polsce reparacji. Sugerowałem, że moglibyśmy zmierzać w kierunku rozwiązania finansowania polskiego przemysłu zbrojeniowego, możliwości militarnych, co jednocześnie byłoby początkiem z całą pewnością długiego procesu, to nie jest jeszcze gotowa recepta, ale to jest propozycja, że z jednej strony Niemcy mogłyby zacząć spłacać reparacje, budując siłę polskiego wojska, a z drugiej strony mogłyby wzmacniać to, na czym nam wszystkim zależy, czyli wschodnią flankę NATO
— mówił, relacjonując swoją wizytę w Niemczech we wrześniu ubiegłego roku.
CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Nawrocki nie ustępuje: „Niemiecki dług reparacyjny nie został Polsce spłacony. Wyciągam rękę do współpracy”
Adrian Siwek/Dw.com
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/752853-bron-dla-polski-w-ramach-reparacji-niemieccy-politycy-krytykuja
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.