Agencja Bloomberga przeprowadziła dziennikarskie śledztwo, z którego wynika, że Modżtaba Chamenei, syn najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneia, poprzez pośredników zgromadził sieć luksusowych nieruchomości na zachodzie. Zrobił to mimo sankcji nałożonych na Iran oraz w czasie, gdy tamtejsza gospodarka popada w coraz głębszy kryzys.
W toku rocznego śledztwa Bloomberg ustalił, że do Modżtaby Chameneia należą m.in. luksusowe nieruchomości w Londynie wartych ok. 140 mln dolarów, willa w elitarnej dzielnicy Dubaju oraz ekskluzywne hotele we Frankfurcie i na Majorce, a także ośrodek narciarski i pole golfowe.
Zakupy finansowane były głównie ze sprzedaży irańskiej ropy naftowej. Kwoty te przepływały przez banki brytyjskie, szwajcarskie, a także należące do Liechtensteinu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Inwestycji dokonywano za pośrednictwem spółek-słupów i podmiotów z ZEA.
Żadne aktywa nie są bezpośrednio zapisane na nazwisko Modżtaba, ale był on aktywnie zaangażowany w transakcje sięgające co najmniej 2011 roku - podała agencja Bloomberga.
W zakupach pośredniczył często irański bankier Ali Ansari, który zaprzecza jakimkolwiek powiązaniom z Modżtabą. W 2025 roku Ansari został objęty sankcjami przez Wielką Brytanię w związku z oskarżeniami o m.in. finansowanie irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Boi się, że skończy jak Maduro? Chamenei miał dosłownie zejść do podziemia i zamieszkać w schronie. Biurem ajatollaha zarządza jego syn
Modżtaba Chamenei jest uważany za wpływową postać działającą za kulisami irańskiego systemu politycznego, mającą bliskie powiązania z IRGC. W dużej mierze unika rozgłosu, mimo że jego wpływy wzrosły, a debata nad tym, kto zastąpi jego 86-letniego ojca na stanowisku najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, nabrała tempa - zauważył Bloomberg.
Sankcje nie przeszkadzają reżimowi gromadzić majątek
Pytania o sukcesję pojawiają się w czasie, gdy Teheran wydaje się strategicznie słabszy niż kiedykolwiek od czasu obalenia monarchii w 1979 r. - dodała agencja. Jest to rezultatem złego stanu irańskiej stanu gospodarki, zeszłorocznych ataków militarnych Izraela i USA na irańskie obiekty jądrowe oraz erozji regionalnych sojuszników, do której doszło po ataku terrorystycznej organizacji Hamas na Izrael i wywołanej nim wojny w Strefie Gazy.
Historia zagranicznego portfela inwestycyjnego Chameneia ilustruje, jak irańskim elitom udało się przenieść kapitał za granicę, mimo że kraj od dwóch dekad podlega jednemu z najsurowszych reżimów sankcyjnych za program nuklearny i wspieranie grup zbrojnych na Bliskim Wschodzie. Zdaniem Bloomberga proces ten był możliwy m.in. przez słabości globalnego systemu finansowego oraz ograniczone egzekwowanie sankcji.
Irańskie media państwowe przedstawiają ajatollaha Alego Chameneia i jego rodzinę jako osoby wiodące surowe i pobożne życie. Majątek Modżtaby Chamenei kłóci się jednak z promowanym przez reżim wizerunkiem ascetycznej pobożności i stanowi jaskrawy kontrast zwłaszcza w obliczu rosnącej w kraju biedy, powszechnych niepokojów i protestów przeciwko Republice Islamskiej - ocenił Bloomberg.
W Iranie pod koniec grudnia wybuchły masowe protesty przeciw pogarszającym się warunkom życia, które szybko przerodziły się w antyrządowe wystąpienia. Gniew irańskiego społeczeństwa skierowany przeciwko wysokiemu poziomowi korupcji gospodarczej i niegospodarności reżimu często wymierzony jest w tzw. aghazadeh – jest to pejoratywne określenie stosowane wobec dzieci elit, oskarżanych o zgromadzenie wielkiego bogactwa dzięki politycznym koneksjom krewnych.
Adam Bąkowski/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/751837-mimo-sankcji-syn-ajatollaha-chameneia-plawi-sie-w-luksusie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.