Na ostatnim posiedzeniu specjalnej „Intergrupy” w Parlamencie Europejskim zajmującej się mniejszościami narodowymi zajęto się dyskryminacją polskiego szkolnictwa na Litwie. I bardzo dobrze, bo sytuacja w państwie naszego północno- wschodniego sąsiada z punktu widzenia mieszkających tam od wieków Polaków woła o pomstę do nieba. Do nieba- bo Bruksela głośno milczy.
Polskich szkół jest na Litwie około stu. Jeszcze w 1990 roku, gdy upadał Związek Sowiecki i kończyło się panowanie Moskwy nad Litewską Socjalistyczną Republiką Radziecką uczyło się tam w systemie polskiego szkolnictwa przeszło 20 tysięcy naszych małych czy młodych rodaków. Dwadzieścia lat później było ich już tylko 14 tysięcy, a wkrótce potem, bo w roku 2012 już zaledwie niespełna 13 tysięcy. Ten spadek liczby polskich szkół, ale także polskich klas w szkołach litewskich oraz uczniów- Polaków wynika z dwóch powodów. Pierwszy to duża emigracja obywateli Litwy na Zachód, głównie do krajów UE , co dotyczy także Polaków czy ludzi polskiego pochodzenia. Jednak drugi powód to świadoma polityka władz w Wilnie, której celem jest wynarodawianie Polaków poczynając od przedszkoli i szkół. Jest to bardzo podobna operacja do tej, którą władze w ówczesnej stolicy-Kownie przeprowadziły wobec naszych rodaków na tzw. Litwie Kowieńskiej. Polska mniejszość wygrywała (!) tam regularnie wybory do Rady Miasta Kowna i do początku lat 1930 miała większość w samorządzie, dzięki temu rządząc w stolicy państwa. Dopiero rządowa regulacja na podstawie, której połowę radnych Kowna wskazywały władze po raz pierwszy dała większość w Radzie Miasta Liwinom . Systemowo zwalczano tam też wtedy polskie szkolnictwo oraz organizacje sportowe.
Limit dzieci
W ostatnim czasie na Litwie władze zwiększyły limit dzieci, od których mogą funkcjonować szkoły mniejszości narodowych. Chodziło oczywiście o uderzenie w Polaków, którzy są tam największą mniejszością narodową. Likwiduje się więc lub łączy małe polskie szkoły, co szczególnie uderza w nasze placówki na polskich wsiach. Uczniowie szkół polskich mają mniej godzin języka litewskiego, ale ujednolicona matura z tegoż języka państwowego jest dla polskich nastolatków taka sama, jak dla Litwinów. Władze w Wilnie mówią o „integracji” polskiej ludności z litewskim państwem. Problem polega na tym, że odbywa się to kosztem dwujęzyczności.
Dobrze, że umiędzynarodowiono w europarlamencie w Strasburgu ten problem. Charakterystyczne, że przed wejściem Litwy do Unii Europejskiej w 2004 roku znacznie bardziej dbała ona o przestrzeganie międzynarodowych standardów ochrony mniejszości narodowych niż teraz. Jak widać Litwini uważają, że już nie muszą! Oni nie muszą,ale my musimy upominać się o prawa naszych rodaków do ojczystego języka i własnej kultury. Czy było to tematem ostatniej rozmowy prezydentów Rzeczypospolitej i Republiki Litewskiej w Warszawie. To dobre pytanie.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/751667-dyskryminacja-polakow-na-litwie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.