Kocham Europę, ale zmierza ona w złym kierunku - powiedział prezydent USA Donald Trump podczas wystąpienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Ogłosił też, że udowodnił, iż krytycy jego planów mylili się, podczas gdy „wiele części świata ulega zniszczeniu”.
Na początku swojego wystąpienia Trump przypomniał, że właśnie mija rok odkąd objął funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych. Prezydent mówił o tym, co się udało zrobić.
Wczoraj był rok mojej inauguracji. Dziś mija 12 miesięcy od których sprawuję swoje stanowisko. Rosną inwestycję, gospodarka dynamicznie się rozwija, inflacja jest ograniczona. Wcześniej otwarta i groźna granica teraz jest zamknięta. Systemy obrony działają, było bezprecedensowe w historii całego kraju odbicie gospodarcze. Wiemy, że wysoka inflacja jest receptą na spadek gospodarczy, ale po roku mojej polityki nie ma już praktycznie inflacji
— podkreślił.
„Europa nie zmierza w dobrym kierunku”
W swoim przemówieniu prezydent odniósł się również do Europy. Trump skrytykował kierunek w którym idzie Stary Kontynent.
Kocham Europę i chcę, żeby Europie się dobrze powodziło, ale nie zmierza ona w dobrym kierunku. W ostatnich dekadach w Waszyngtonie i stolicach europejskich przyjął się pogląd, że jedynym sposobem na rozwój nowoczesnej gospodarki zachodniej są stale rosnące wydatki publiczne, niekontrolowana masowa migracja i niekończący się import z zagranicy
— oświadczył Trump, krytykując też „nowy zielony szwindel” i „importowanie nowych i innych populacji z odległych krajów”.
Szczerze mówiąc, wiele części naszego świata ulega zniszczeniu na naszych oczach, a przywódcy nawet nie rozumieją, co się dzieje. A ci, którzy rozumieją, nic z tym nie robią. Praktycznie wszyscy tak zwani eksperci przewidywali, że moje plany zakończenia tego nieudanego modelu doprowadzą do globalnej recesji i galopującej inflacji, ale udowodniliśmy, że się mylili. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie
— zapewniał Trump, powołując się m.in. na wzrost PKB w USA prognozowany w ostatnim kwartale ubiegłego roku na poziomie 5,4 proc.
Nie zamykaliśmy elektrowni, tylko otwieraliśmy nowe. Nie budowaliśmy nieskutecznych i pochłaniających pieniądze wiatraków, rozbieraliśmy te istniejące. Zwalniamy bezproduktywnych pracowników administracji i oni znajdują pracę w sektorze prywatnym, gdzie zarabiają dwu czy trzy krotnie więcej. Nienawidzili mnie, kiedy ich zwalniałem, a teraz mnie kochają. Nie podnosiliśmy podatków najlepszym producentom, innym krajom kazaliśmy płacić za wszystkie szkody, które spowodowali
— powiedział.
„Wiatraki-przegrywy”
Trump mówił również o wysokich kosztach produkcji energii w Europie. Ocenił, że kraje, które kupują wiatraki tracą, a na wszystkim zarabiają Chiny.
Wiatraki zniszczą wasze ziemie. Za każdym razem, kiedy wiatrak się obraca tracicie tysiące dolarów. Macie zarabiać na energetyce, a nie tracić. W Europie widzieliśmy, jak skrajna lewica starała się narzucać to Ameryce. Niemcy generują o 22 proc. mniej elektryczności niż w 2017 roku. Nie chodzi o obecny rząd. Obecny kanclerz próbuje się z tego kryzysu wygrzebać, ale ceny elektryczność są o 64 proc. wyższe. Wielka Brytania wytwarza tylko 1/3 energii z tych zasobów, z których wytwarzała jeszcze dwie dekady temu. (…) Energii wytwarza się katastroficznie mało po katastroficznie wysokich cenach. Chcę, aby Europa świetnie sobie radziła, tak sobie Wielka Brytania, które dysponuje jednymi z największych zasobów energetycznych na świecie. Ceny energii dramatycznie wzrosły - o 139 proc. Wiatraki są w całej Europie, a są to „wiatraki przegrywy”. Im więcej wiatraków jest w kraju, tym więcej ten kraj traci i tym gorzej sobie radzi, a większość tych wiatraków wytwarzają Chiny, chociaż farm wiatrowych w Chinach w ogóle nie widziałem. Bardzo inteligentnie. Chiny je produkują, sprzedają bardzo drogo i sprzedają je tym głupkom, którzy je kupują
— powiedział.
Chińczycy zbudowali kilka takich farm, aby pokazywać je ludziom, ale wiatraki się nie kręcą, nic nie robią. Chiny wytwarzają energię głównie z węgla. Chiny kontynuują energetykę węglową, działa sektor petrochemiczny, trochę się interesują energią jądrową. Natomiast zarabiają fortunę sprzedając te wiatraki. Ze mną się przyjaźnią, ale sprzedają te wiatraki, które zabijają ptaki, które niszczą krajobraz i które kupują głupki. Taka polityka przekłada się na niższy rozwój gospodarczy, mniejszy wskaźnik urodzeń, więcej niszczącej społeczeństwa migracji, więcej działań zewnętrznych wrogów. Stany Zjednoczone są bardzo przejęte mieszkańcami Europy i chciałyby ich dobra
— zapewnił.
Kwestie migracji i wzrostu gospodarczego muszą być kluczowe, dlatego żeby Zachód był silny i zjednoczony. Państwa kraje muszą to zrobić, muszą się wyswobodzić z tej kultury, którą sobie wytworzyły na przestrzeni ostatniej dekady i przez którą się same niszczą. Chcemy, żeby Europa byłą silna, bo są to kwestie bezpieczeństwa narodowego
— zaapelował.
Kwestia Grenlandii
Trump podczas swojego przemówienia stwierdził, że Amerykanie byli „głupi”, że „oddali Grenlandię Dani po II wojnie światowej”. Prezydent zapewnił, że nie użyje siły, aby przejąć wyspę.
Prawdopodobnie nic nie dostaniemy, chyba że zdecyduję się na użycie nadmiernej siły - i siły, gdzie, szczerze mówiąc, bylibyśmy nie do zatrzymania. Ale tego nie zrobię
— powiedział Trump. Jednocześnie ogłosił, że wnosi o „natychmiastowe” rozpoczęcie negocjacji w sprawie pozyskania Grenlandii przez USA.
Trump przypomniał, że Stany Zjednoczone chroniły Grenlandię podczas II wojny światowej „wielkim kosztem”, lecz zwróciły ją Danii po wojnie.
Wiecie, co się działo dwa tygodnie temu w Wenezueli, a w czasie II wojny światowej, kiedy Dania po sześciu godzinach walki upadła po najeździe przez Niemcy, to jak taka Dania ma obronić Grenlandię. (…) Walczyliśmy, aby ocalić Grenlandię dla Danii. Ten piękny kawał lodu, bo to trudno nazwać ziemią, ale obroniliśmy Grenlandię i uniemożliwiliśmy wrogowi wkroczenie na naszą półkulę. (…) Bez nas teraz wszyscy by mówili po niemiecku i może trochę po japońsku. (…) Po wojnie oddaliśmy Grenlandię Danii. Jak głupio postąpiliśmy. Ale zrobiliśmy to, ale oddaliśmy to. Ale jak niewdzięczni są teraz
— powiedział Trump.
„Naciskali spusty i nic nie działało”
Prezydent mówił także, że Stany Zjednoczone i świat stoją wobec „bezprecedensowych zagrożeń”.
Ze względu na kwestie jądrowe, ze względu na broń rodzajów, o których nawet nie mogę mówić publicznie. Dwa tygodnie temu zastosowano broń, o której nikt nie słyszał. Przeciwnicy nie byli wstanie oddać nawet jednego strzału. Wszystko się zawaliło. Zauważyli, że w wkraczamy na ich teren, naciskali spusty i nic nie działało. Nie wzleciał żaden samolot, nie odpalono żadnej rakiety. Nikt nie rozumiał co się dzieje. Te systemy obronne były produkcji rosyjskiej i chińskiej, więc teraz tamtejsi inżynierowie wracają do projektowania, prawda?
— powiedział.
Zaznaczył, że tylko USA są w stanie zapewnić wyspie bezpieczeństwo. Powiedział przy tym, że nie jest to zagrożenie dla NATO, lecz przeciwnie - „znacznie wzmocniłoby (to) bezpieczeństwo całego Sojuszu”.
Stany Zjednoczone są traktowane przez NATO bardzo niesprawiedliwie. Chcę wam powiedzieć (…) i nikt nie może tego zakwestionować: dajemy tak wiele, a tak mało otrzymujemy w zamian
— dodał.
Wszystko, o co prosimy, to pozyskanie Grenlandii, w tym prawa własności, ponieważ prawo własności jest potrzebne do jej obrony
— zaznaczył.
Prosimy o kawałek lodu. (…) To bardzo mała prośba w porównaniu z tym, co dawaliśmy im przez wiele, wiele dekad
— przekonywał Trump.
Jak będzie wojna, to wiele działań będzie prowadzonych właśnie na tym lodzie, nad tym lodem będą latać rakiety, więc od Danii z przyczyn bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego i po to, żeby odstraszać bardzo groźnych wrogów, potrzebujemy tej wyspy, aby zbudować tam złotą kopułę, bardzo potężną, która z samej swojej natury będzie bronić Kanady
— powiedział.
„Współpracujemy wspaniale z Wenezuelą”
W swoim wystąpieniu Trump mówił także o sytuacji związanej z Wenezuelą. Prezydent zapewnił, że Amerykanie „wspaniale z nią współpracują”.
Doceniamy całą współpracę, którą otrzymujemy z ich strony. Współpracujemy wspaniale - po tym jak skończył się nasz atak. Atak się skończył i powiedzieli: „Zawrzyjmy umowę”
— mówił Trump odnosząc się do zmian po schwytaniu przez siły USA 3 stycznia przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro.
Więcej ludzi powinno tak zrobić. Wenezuela zarobi w ciągu najbliższych sześciu miesięcy więcej pieniędzy niż przez ostatnie 20 lat. Każda duża firma naftowa dołącza, by tam wejść. To niesamowite. To piękny widok
— dodał.
Trump mówił, że przychody z przejętych przez USA 50 mln baryłek wenezuelskiej ropy naftowej są dzielone między Stany Zjednoczone i Wenezuelę.
„Kanada dostaje od nas wiele rzeczy gratis”
Trump w swoim przemówieniu wspomniał również o Kanadzie. Zdaniem Trumpa, Kanada żyje tylko dzięki Stanom Zjednoczonym.
Kanada dostaje od nas wiele rzeczy gratis. Powinni być wdzięczni, ale nie są. Oglądałem wczoraj waszego premiera
— mówił Trump, odnosząc się do przemówienia Marka Carneya w Davos, w którym szef kanadyjskiego rządu ogłosił załamanie się porządku światowego, gwarantowanego dotąd przez USA.
Nie był zbyt wdzięczny. Ale powinni być wdzięczni Stanom Zjednoczonym i Kanadzie. Kanada żyje dzięki Stanom Zjednoczonym. Pamiętaj o tym, Mark, kiedy następnym razem będziesz wygłaszać swoje oświadczenia
— dodał Trump.
„Putin i Zełenski są zawrzeć układ”
W przemówieniu Trumpa nie zabrakło kwestii wojny na Ukrainie. Prezydent USA ocenił, że Władimir Putin i Wołodymyr Zełenski chcą zawrzeć układ. Zapowiedział, że jeszcze w środę spotka się z prezydentem Ukrainy.
Rozmawiam z prezydentem Putinem i on chce zawrzeć układ. Rozmawiam z prezydentem Zełenskim i on chce zawrzeć układ. Spotykam się z nim dzisiaj
— oznajmił Trump.
Prezydent podkreślił, że dąży do zakończenia wojny w Ukrainie, mimo że „Stany Zjednoczone są bardzo daleko”.
Dzieli nas wielki, piękny ocean. Nie mamy z tym nic wspólnego
— zaznaczył.
Mimo zapowiedzi Trumpa, Wołodymyr Zełenski zapowiadał wcześniej, że nie pojedzie do Davos.
Podsumowanie
Prezydent Donald Trump wygłosił mocne przemówienie podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Prezydent Stanów Zjednoczonych skrytykował kierunek w którym zmierza Europa. Wskazał m.in. na „nowy zielony szwindel”. Trump mówił także o Wenezueli i Grenlandii.
PAP/kk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/751233-trump-w-davos-europa-zmierza-w-zlym-kierunku
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.