Wojsko stłumi protesty w Minnesocie?Wojsko stłumi protesty w Minnesocie? „Washington Post”: Pentagon przygotowuje około 1500 żołnierzy do działań

Pentagon ma przygotowywać około 1500 żołnierzy do działań w Minnesocie, gdzie trwają protesty przeciwko działaniom służb migracyjnych – poinformował dziennik „Washington Post”, powołując się na amerykańskich wojskowych.
Pentagon ma przygotowywać około 1500 żołnierzy do działań w Minnesocie, gdzie trwają protesty przeciwko działaniom służb migracyjnych – poinformował dziennik „Washington Post”, powołując się na amerykańskich wojskowych.
Jednostki amerykańskiej armii mają zostać skierowane do działań w przypadku dalszej eskalacji protestów i zamieszek w Minnesocie, z którymi mogłyby sobie nie poradzić jednostki Gwardii Narodowej, kierowane do działań w takich wypadkach.
Przedstawiciele Białego Domu i Pentagonu jak na razie nie skomentowali informacji „Washington Post”.
Wczoraj w Minneapolis w Minnesocie doszło do kolejnych protestów przeciwko działaniom służb federalnych. Kilkuset demonstrantów zgromadziło się w pobliżu ratusza skandując hasła wzywające agentów federalnych do opuszczenia miasta.
Protesty w Minneapolis
Napięcia w Minneapolis nasiliły się po śmierci 37-letniej kobiety, zastrzelonej przez agenta ICE (urzędu ds. imigracji i egzekwowania ceł - PAP) na początku ubiegłego tygodnia. Stało się to katalizatorem protestów i krytyki obecności federalnych służb w mieście.
Prezydent USA Donald Trump zagroził 15 stycznia użyciem ustawy o powstaniach zbrojnych (Insurrection Act) w Minnesocie. Ustawa ta pozwala na wykorzystanie wojska do pacyfikacji zamieszek.
Insurrection Act była używana wielokrotnie w historii USA do tłumienia zamieszek z wykorzystaniem Gwardii Narodowej lub regularnego wojska. Ostatnim razem powołał się na nią prezydent George H.W. Bush w 1992 r., by spacyfikować zamieszki na tle rasowym w Los Angeles. Jednym z najgłośniejszych przypadków było użycie ustawy przez Dwighta Eisenhowera, by umożliwić desegregację rasową szkół w Arkansas. W podobnych okolicznościach interweniowali też John F. Kennedy i Lyndon Johnson.
CZYTAJ TAKŻE:
Adam Stankiewicz/PAP
