Niemiecki parlament odmówił dostępu do swoich budynków siedmiu pracownikom frakcji i posłów AfD, wobec których pojawiły się zastrzeżenia dotyczące ekstremizmu lub powiązań z Rosją - podał portal tygodnika „Der Spiegel”. Doniesienia te potwierdziła frakcja AfD.
Rzecznik frakcji poinformował, że sprawa dotyczy dwóch pracowników klubu parlamentarnego oraz pięciu współpracowników deputowanych. AfD nie podała szczegółowych zarzutów wobec tych osób.
Kogo dotknęły zakazy wejścia do Bundestag?
Według „Spiegla” wśród objętych tą decyzją znalazł się pracownik bawarskiego posła Erharda Bruckera, który był wielokrotnie skazywany za podżeganie do nienawiści rasowej, przy czym część wyroków nie jest jeszcze prawomocna.
Kolejnym z objętych decyzją jest Ulrich Oehme, poseł AfD do Bundestagu w latach 2017–2021, który według mediów utrzymywał bliskie kontakty z obywatelem Rosji aktywnie współpracującym z rosyjskimi służbami specjalnymi. Obecnie Oehme pracuje dla saksońskiego deputowanego Edgara Naujoka, znanego z prorosyjskich wypowiedzi i organizowania wizyt w ambasadzie Rosji w Berlinie.
CZYTAJ TAKŻE: Czy to efekt rosyjskiego ataku hakerskiego? Poważna awaria internetu w Bundestagu podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego!
Nie mają wejścia, ale im płacą
W ostatnich miesiącach Bundestag zaostrzył przepisy dotyczące dostępu do swoich budynków. Zgodnie z nimi przepustki mogą otrzymać wyłącznie osoby, których „lojalność wobec konstytucji nie budzi wątpliwości”. Weryfikację prowadzi niemiecki kontrwywiad, Urząd Ochrony Konstytucji (BfV).
Osoby, które nie przeszły kontroli bezpieczeństwa, pozostają zatrudnione i są opłacane z pieniędzy podatników, mimo że nie mają wstępu do Bundestagu. Przewodnicząca parlamentu Julia Kloeckner zapowiedziała zmianę ustawy o deputowanych, aby – jak podkreśliła – zamknąć lukę prawną.
Brak dostępu ze względu na poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa przy jednoczesnym zatrudnieniu opłacanym z pieniędzy podatników to sprzeczność, której nie potrafię wyjaśnić
— powiedziała „Spieglowi”.
Plany zmian ostro skrytykowała AfD. Pierwszy sekretarz parlamentarny ugrupowania Bernd Baumann nazwał BfV „pseudourzędem ochrony konstytucji” i zarzucił mu działanie na polityczne zlecenie współrządzących krajem partii SPD i CDU.
Powiązania AfD z Rosją od lat pozostają przedmiotem kontrowersji w Niemczech. Politycy tej partii regularnie odwiedzają Rosję i jej ambasadę w Berlinie, choć stosunek do Moskwy dzieli samo ugrupowanie i pojawiają się w nim również głosy krytyczne wobec rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.
CZYTAJ TAKŻE: AfD na fali. Alice Weidel najpopularniejsza wśród niemieckich kobiet polityków. Na szczycie znajduje się również jej formacja
Robert Knap/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/750781-7-dzialaczom-i-poslom-afd-odmowiono-wejscia-do-bundestagu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.