Szacunki dotyczące liczby ofiar śmiertelnych protestów w Iranie wahają się od kilkuset do 12 tys. osób. Rozbieżności w danych wynikają z blokady informacyjnej, systematycznego ukrywania skali represji przez władze oraz różnych metodologii stosowanych przez organizacje praw człowieka i media.
CZYTAJ WIĘCEJ: Trump do Irańczyków: Pomoc jest w drodze! „Patrioci, protestujcie dalej i przejmujcie instytucje. Zachowacie nazwiska oprawców”
Nie da się dokładnie ustalić liczby ofiar śmiertelnych trwających od 28 grudnia protestów. Zestawienie danych z różnych źródeł ukazuje duże różnice w ocenie tragicznego bilansu.
Nieformalna grupa ekspertów, na którą powołał się magazyn „Time” w poniedziałek, wyliczyła na podstawie danych z części szpitali w Teheranie i innych miastach, że liczba ofiar może sięgać ponad 6 tys. osób. Nie wliczono do tego ciał przewiezionych przez służby nie do szpitali, lecz bezpośrednio do kostnic. Widać je na zdjęciach opublikowanych w mediach społecznościowych, przedstawiających np. setki zwłok pozostawionych w czwartek wieczorem na podłogach i parkingu instytutu medycyny sądowej w Kahrizak pod Teheranem.
Anonimowy urzędnik państwowy przyznał w rozmowie z agencją Reutera we wtorek, że zginęło około 2000 osób, wliczając w to funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, a za śmierć cywilów obwinił „terrorystów”. To pierwszy raz, gdy przedstawiciel władz potwierdził tak dużą liczbę ofiar.
Organizacje praw człowieka Human Rights Activists News Agency (HRANA) z Waszyngtonu potwierdziła tożsamość 646 zabitych, w tym m.in. 505 protestujących i 133 funkcjonariuszy. Dodatkowo szacuje, że ponad 10 tys. osób zostało zatrzymanych. Z kolei Iran Human Rights (IHR) z Oslo w Norwegii potwierdziła 648 zgony.
Serwis Iran International z siedzibą w Londynie szacuje, że zginęło co najmniej 12 tys. osób. Portal twierdzi, że opiera się na bliżej nieokreślonych danych pochodzących z Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, biura prezydenta oraz Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Według ustaleń serwisu największa fala zabójstw miała miejsce w nocy z czwartku na piątek.
Głównym powodem rozbieżności w danych jest skoordynowana blokada komunikacyjna. Od czwartku Iran znajduje się w stanie niemal całkowitego odcięcia od internetu, a łączności komórkowa i stacjonarna są przerywane, co ma na celu m.in. ukrycie skali zbrodni.
Kolejnym czynnikiem są różne standardy dokumentacji. Organizacje takie jak HRANA liczą wyłącznie ciała, których tożsamość udało się jednoznacznie potwierdzić, co w warunkach inwigilacji i zastraszania rodzin jest procesem żmudnym i powolnym. Inne źródła opierają swoje szacunki na nieformalnie pozyskanych danych z kostnic i szpitali.
Władze irańskie stosują również taktykę zastraszania świadków i rodzin, o czym pisze we wtorek Iran International. Bliscy ofiar są zmuszani do milczenia lub do składania fałszywych zeznań, w których mają identyfikować zmarłych jako członków podlegającej IRGC paramilitarnej formacji ochotniczej Basidż. W wielu przypadkach służby bezpieczeństwa odmawiają wydania ciał, dopóki rodziny nie podpiszą odpowiednich oświadczeń.
Protesty, które rozpoczęły się 28 grudnia 2025 r. z powodów ekonomicznych – głównie gwałtownego spadku wartości waluty – szybko przekształciły się w ogólnonarodowe demonstracje przeciwko Republice Islamskiej.
Według wielu ekspertów skala zabijania wydaje się przewyższać wszystko, co dotąd miało miejsce na ulicach Iranu. Według danych „Time” w zamieszkanym przez przez 240 tys. osób Nadżafabadzie w samą czwartkową noc zginęło 35 osób, a protesty objęły wszystkie 31 prowincji Iranu – kraju liczącego 92 mln mieszkańców, w których znajduje się ponad sto miast powyżej 100 tys. ludności.
Siły bezpieczeństwa, głównie IRGC i Basidż, otrzymały rozkaz użycia ostrej amunicji i strzelają do cywilów m.in. z broni maszynowej montowanej na pojazdach - informują organizacje humanitarne oraz świadkowie na portalach społecznościowych. Według relacji wiele ofiar to młodzi ludzie poniżej 30. roku życia.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/750614-protesty-w-iranie-mowia-o-nawet-12-tys-ofiar
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.