Do 116 wzrosła liczba potwierdzonych ofiar śmiertelnych trwających od dwóch tygodni antyrządowych protestów w Iranie - podała w nocy z soboty na niedzielę Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka (HRANA), organizacja pozarządowa z siedzibą w USA. Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammed Bager Kalibaf ostrzegł Stany Zjednoczone przed interwencją w kraju podkreślając, że amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz Izrael będą wtedy uzasadnionymi celami dla Iranu.
Trudna do ustalenia liczba ofiar
W Iranie od 15 dni trwają największe od lat antyrządowe protesty, a prezydent USA Donald Trump w ciągu ostatnich dni kilka razy groził interwencją i ostrzegał irańskich przywódców przed użyciem siły wobec demonstrantów. W sobotę Trump powiedział, że Stany Zjednoczone są „gotowe do pomocy”.
HRANA zaznaczyła, że ten bilans obejmuje tylko potwierdzone zgony, ale faktyczna liczba zabitych jest trudna do ustalenia ze względu na wprowadzone przez władze ograniczenia w dostępie do internetu.
Wśród ofiar śmiertelnych jest siedem osób poniżej 18. roku życia, ale także 37 członków sił reżimu - żołnierzy, funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, a nawet jeden prokurator. Jak podkreśliła HRANA, większość ofiar zginęła od strzałów z broni palnej lub broni pneumatycznej, głównie z bliskiej odległości.
Jeśli chodzi o aresztowanych, to do końca dnia w sobotę ich liczba sięgnęła 2638, z czego znana jest tożsamość i dokładne miejsce aresztowania 628 osób, natomiast w przypadku pozostałych wiadomo, że zostały one zatrzymane, ale brakuje dokładnych danych. Tylko w sobotę aresztowano 327 osób.
HRANA poinformowała też, że od początku protestów - do soboty włącznie, czyli w ciągu 14 dni - różnego typu demonstracje odbyły się w 574 miejscach w 185 miastach we wszystkich 31 prowincjach kraju.
Czy Amerykanie interweniują?
Izrael jest w stanie wysokiej gotowości na wypadek ewentualnej interwencji Stanów Zjednoczonych w Iranie - podała agencja Reutera, powołując się na trzy izraelskie źródła posiadające wiedzę na ten temat.
Cytowane przez Reutersa źródła, które były obecne podczas prowadzonych w weekend konsultacji dotyczących bezpieczeństwa Izraela, nie wyjaśniły, co w praktyce oznacza stan wysokiej gotowości. W czerwcu ubiegłego roku Izrael i Iran stoczyły 12-dniową wojnę.
W sobotę premier Izraela Benjamin Netanjahu i sekretarz stanu USA Marco Rubio omówili podczas rozmowy telefonicznej możliwość interwencji USA w Iranie - przekazało izraelskie źródło, cytowane przez Reutersa. Amerykański urzędnik potwierdził, że doszło do rozmowy między tymi politykami, ale nie ujawnił, jakie tematy zostały poruszone.
Teheran ostrzega USA i Izrael
Amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz Izrael będą uzasadnionymi celami dla Iranu, jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się na interwencję w tym kraju w związku z trwającymi protestami - ostrzegł przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammed Bager Kalibaf.
Irański parlament zebrał się w niedzielę w związku z trwającymi od 15 dni antyrządowymi protestami. Podczas posiedzenia deputowani skandowali hasło „Śmierć Ameryce!”.
Kalibaf powiedział, że Iran zada „silny cios” osobom odpowiedzialnym za trwające protesty i zasugerował, że nie wybuchły one w sposób spontaniczny, lecz zostały zainspirowane z zewnątrz. Oskarżył prezydenta USA Donalda Trumpa o wspieranie „terrorystycznej wojny” przeciwko Iranowi i ostrzegł go przed „błędnymi kalkulacjami”.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/750388-rosnie-liczba-ofiar-protestow-w-iranie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.