„Wiele osób pada ofiarą prześladowań politycznych. Na Węgrzech osoby prześladowane politycznie otrzymują status uchodźcy, zgodnie z przepisami Unii Europejskiej” - stwierdził węgierski MSZ w rozmowie z portalem Telex. Budapesztańska dyplomacja stwierdziła, że w Polsce panuje problem z praworządnością.
Węgierski portal Telex opisał wczoraj sprawę azylu udzielonego w grudniu 2025 r. dwóm obywatelom Polski. Jak napisano w artykule, pytania w tej sprawie skierowano do węgierskiego ministerstwa sprawiedliwości oraz resortu spraw zagranicznych.
Praworządność w Polsce jest w kryzysie, wiele osób pada ofiarą prześladowań politycznych. Na Węgrzech osoby prześladowane politycznie otrzymują status uchodźcy, zgodnie z przepisami Unii Europejskiej
— odpowiedział Telexowi ministerstwo spraw zagranicznych Węgier.
PAP poprosiła o komentarz rzecznika rządu Adama Szłapkę.
Podobne zdanie jak węgierskie MSZ mają Mińsk i Moskwa, możliwe, że skoordynowali to stanowisko. Jednak to Węgry są krajem, wobec którego trwa procedura naruszenia praworządności z art. 7 w UE. Trudno brać słowa węgierskiego MSZ na poważnie
— przekazał Szłapka.
Węgry udzieliły azylu Polakom
Portal śledczy VSquare poinformował dwa dni temu, że tuż przed świętami Bożego Narodzenia przedstawicielstwo Węgier przy UE wysłało list do przedstawicielstw wszystkich państw członkowskich z informacją, że Węgry udzieliły azylu dwóm obywatelom Polski.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: MSZ wciąż nie wie, kto został objęty azylem na Węgrzech! Do resortu został wezwany ambasador tego kraju
Serwis powołał się na europejskich dyplomatów, potwierdzających prawdziwość listu, w którym władze w Budapeszcie 23 grudnia 2025 r. „poinformowały Radę (Unii Europejskiej - PAP) o podjęciu decyzji o rozpatrzeniu wniosku o azyl dwóch obywateli polskich”. Węgierski rząd nie ujawnił nazwisk osób, którym udzielono azylu.
Azyl na Węgrzech otrzymał w 2024 r. były wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS Marcin Romanowski, który jest podejrzewany o popełnienie 19 przestępstw w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Na Węgrzech przebywa też były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro.
Na początku listopada ubiegłego roku Sejm uchylił Ziobrze immunitet i wyraził zgodę na jego ewentualne zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Decyzja była skutkiem przekazanego pod koniec października przez prokuraturę wniosku o zgodę na ściganie Ziobry w związku z zamiarem postawienia mu 26 zarzutów. Ich istotą jest podejrzenie ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości za rządów PiS. Według prokuratury Ziobro działał w celu uzyskania korzyści majątkowych dla innych osób oraz korzyści osobistych i politycznych dla siebie. Polityk miał podejmować te działania wspólnie m.in. ze swoimi zastępcami, Marcinem Romanowskim i Michałem Wosiem.
Ekipa Tuska ściga poprzednią władzę
7 listopada prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu Ziobrze zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW. Okazało się, że Ziobro nie przebywa w Polsce – znajdował się wówczas w Budapeszcie, później pojawiał się także w Brukseli. W połowie listopada prokuratura skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie byłego ministra do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Sąd zajął się tym wnioskiem 22 grudnia i odroczył do 15 stycznia 2026 r. posiedzenie w sprawie ewentualnego aresztu dla Ziobry.
Podczas pobytu na Węgrzech Ziobro spotkał się m.in. z premierem tego kraju Viktorem Orbanem. Nie zadeklarował jednoznacznie, że wystąpi o azyl polityczny na Węgrzech ani że wróci do Polski. W grudniu zapewnił, że stawi się w kraju w ciągu kilku godzin, jeśli „zostanie przywrócony losowy przydział spraw sędziom”, zostaną przywróceni „nielegalnie odwołani prezesi sądów” oraz „legalna władza w prokuraturze, w tym legalny prokurator krajowy”.
W połowie grudnia 2025 r. szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek oświadczył, że jeżeli były szef MS Zbigniew Ziobro (PiS) będzie próbował wystąpić o azyl polityczny i Węgry przyznają mu go, podobnie jak Marcinowi Romanowskiemu, to rząd musi zacząć iść w kierunku zaskarżenia tych decyzji na forum sądów europejskich.
Wczoraj rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór poinformował PAP, że tego samego dnia po południu do resortu przybył ambasador Węgier. Jak podkreślił, strona polska wciąż nie uzyskała informacji o osobach, którym władze w Budapeszcie udzieliły azylu.
Dziś po południu do MSZ przybył ambasador Węgier. Został mu przekazany sprzeciw wobec działań i wypowiedzi przedstawicieli władz węgierskich, które są w sprzeczności z zasadą współpracy obowiązującą w UE
— powiedział rzecznik MSZ.
Przypomnieliśmy także panu ambasadorowi, że po udzieleniu azylu politycznego Marcinowi Romanowskiemu MSZ podjęło decyzję o odwołaniu ambasadora RP w Budapeszcie. W dalszym ciągu nie otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony węgierskiej, kto został objęty azylem
— dodał Wewiór.
xyz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/750349-wegierskie-msz-praworzadnosc-w-polsce-jest-w-kryzysie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.