Protesty w Iranie nie słabną na sile. Policja po raz kolejny otworzyła ogień i użyła gazu łzawiącego. W całym tym państwie nie ma obecnie dostępu do sieci. USA dokonują relokacji sił w okolice Iranu. Z kolei ajatollah Ali Chamenei odpowiada Donaldowi Trumpowi i zapewnia, że nie ustąpi.
Policja użyła gazu łzawiącego m.in. w miastach Kerman na południowym wschodzie Iranu oraz Tonekabon nad Morzem Kaspijskim – podały organizacje pozarządowe.
Według opublikowanych wczoraj nowych obliczeń organizacji pozarządowej Iran Human Rights z siedzibą w Norwegii od początku protestów zginęło co najmniej 45 manifestantów.
Irańska agencja prasowa Fars powiadomiła tymczasem, że pod Teheranem został ugodzony nożem i po kilku godzinach zmarł policjant „uczestniczący w wysiłkach, mających na celu opanowanie zamieszek”.
Irańskie protesty rozpoczęły się od strajku związanego z gwałtownym spadkiem wartości krajowej waluty i trudną sytuacją ekonomiczną, ale szybko nabrały charakteru politycznego. Pojawiły się hasła wymierzone w rząd i władzę ajatollahów. W ciągu kilkunastu dni manifestacje objęły - zdaniem opozycyjnego portalu Iran International - powyżej 200 miast.
Syn byłego szacha, mieszkający na uchodźstwie opozycjonista Reza Pahlavi wezwał do udziału w manifestacjach.
Reżim jest panicznie przerażony i po raz kolejny usiłuje wyłączyć Internet, aby utrudnić mobilizację
— napisał Pahlavi na platformie społecznościowej.
Ze swej strony siedem opozycyjnych partii kurdyjskich w Iraku zaapelowało o strajk generalny Kurdów w Iranie w czwartek na znak poparcia demonstracji. Według ruchu obrony praw człowieka Hengaw, również z siedzibą w Norwegii, wezwanie to spotkało się z odzewem w około 30 miastach i miejscowościach, gdzie mieszkają Kurdowie.
Cały kraj odcięty od sieci
Według agencji Reutera wielu manifestantów sprzeciwia się również wsparciu, jakiego Iran udziela bojownikom na Bliskim Wschodzie. Skandowano m.in. hasło: „Nie Gaza, nie Liban, moje życie za Iran”.
Następnego dnia cały Iran został odcięty od Internetu. Organizacje monitorujące sytuację w kraju informowały o czasowych wyłączeniach sieci oraz blokowaniu komunikatorów i mediów społecznościowych, co – jak podkreślano – miało utrudnić koordynację demonstracji i przepływ informacji. Reuters podał, że blokowanie Internetu trwało również dziś.
Według raportu organizacji pozarządowej Iran Human Rights z siedzibą w Norwegii, w ciągu 12 dni krwawych protestów liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 45, w tym ośmiorga dzieci, a liczba zatrzymanych przekroczyła 2000.
Komentując falę demonstracji, która – według Iran Human Rights – objęła około 110 miast w kraju, rzecznik UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Anouar El Anouni powiedział w piątek, że przemoc wobec demonstrantów jest „nie do przyjęcia” i wezwał do przywrócenia dostępu do Internetu.
USA relokuje siły w pobliżu Iranu
Chińska firma zajmująca się nadzorem morskim Mingkun Technology opublikowała na swojej stronie internetowej zdjęcia zaobserwowanych maszyn, a wśród nich samolotów-cystern KC-135 Stratotankers i KC-46A Pegasus, a także samolotów transportowych C-17 Globemaster III i C-5M Galaxy, które są zazwyczaj używane do przemieszczania personelu, sprzętu i jednostek specjalnych.
Część tych samolotów na początku stycznia wylądowała w Wielkiej Brytanii, gdzie Amerykanie przeprowadzili ćwiczenia w RAF Fairford i RAF Mildenhall, kluczowych brytyjskich bazach Sił Powietrznych USA, co według brytyjskiego dziennika „The Times” sugeruje, że Amerykanie mogą przygotowywać się do kolejnej misji wojskowej.
Sugestie te potwierdza rozmieszczenie przez Stany Zjednoczone znacznych sił morskich na wodach Zatoki Perskiej oraz wielokrotne wysłanie w minionych dniach w pobliże granic z Iranem drona rozpoznawczego MQ-4C Triton należącego do marynarki wojennej USA, stacjonującej w bazie w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Według „The Times” ostatni raz takie wzmocnienie sił zbrojnych i taką ich aktywność zaobserwowano w czerwcu 2025 r., kiedy wojsko amerykańskie zbombardowało wiele obiektów nuklearnych w Iranie.
Spekulacje te potęguje też oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone użyją siły i zainterweniują, jeśli irański reżim użyje przemocy w celu stłumienia trwających w Iranie protestów.
Jednak analitycy Mingkun za bardziej prawdopodobny cel nagromadzenia takich sił przez Stany Zjednoczone uważają próbę nałożenia na Iran blokady powietrznej i morskiej, która wywołałaby poważny kryzys wewnętrzny, niż przeprowadzenie bezpośredniego ataku na dużą skalę.
Iran zareagował na te doniesienia podniesieniem stanu gotowości swoich systemów obrony powietrznej, a Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przeprowadził w minioną niedzielę ćwiczenia rakietowe w kilku miastach, w tym w Teheranie.
Departament Obrony Stanów Zjednoczonych nie wydał w tej sprawie żadnych oficjalnych oświadczeń.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Chamenei musi mieć się na baczności! Senator USA ostrzega: Trump nakaże jego likwidację, jeśli irańskie władze będą zabijać demonstrantów
Ajatollah Chamenei odpowiada Trumpowi
W ubiegłym tygodniu Trump powiedział, że USA „bardzo uważnie” obserwują sytuację w Iranie, ostrzegając, że jeśli dojdzie do „zabijania ludzi, tak jak miało to miejsce wcześniej”, Stany Zjednoczone uderzą „bardzo mocno”. Prezydent nawiązał tym samym do możliwego powtórzenia ataków, które USA przeprowadziły w czerwcu razem z Izraelem.
Podczas dzisiejszego przemówienia najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei wezwał Trumpa, żeby skupił się na wewnętrznych problemach USA. Dodał, że rząd „nie ustąpi” wobec osób, które wyszły na ulice, by protestować przeciwko władzom i rekordowej inflacji. Irański lider oskarżył protestujących o działanie na rzecz Trumpa. Mówił też, że ręce prezydenta USA są „splamione krwią Irańczyków”.
Irański najwyższy przywódca stwierdził, że protestujący „niszczą własne ulice”, by zadowolić Trumpa.
Adam Bąkowski/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/750287-protesty-w-iranie-odcieto-internet-usa-relokuja-sily
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.