Prezydent Donald Trump oświadczył, że prezydent Kolumbii Gustavo Petro nie będzie już więcej wysyłał narkotyków do USA i najwyraźniej nie wykluczył operacji wojskowej wobec tego kraju. Odpowiadając na pytania dziennikarzy, dodał, że będzie też musiał „coś zrobić” z Meksykiem.
Trump mówił o Kolumbii i Meksyku
Po operacji w Wenezueli prezydent USA nie wykluczył podjęcia kolejnych interwencji zbrojnych wobec innych krajów regionu? Donald Trump rozmawiał z dziennikarzami na pokładzie samolotu Air Force One, wracając do Waszyngtonu z Florydy, gdzie w swojej rezydencji Mar-a-Lago spędzał Boże Narodzenie i Nowy Rok.
Wenezuela jest bardzo chora. Kolumbia też jest bardzo chora i jest rządzona przez człowieka, który lubi produkować kokainę i sprzedawać ją Stanom Zjednoczonym. Ale powiem wam, że nie będzie tego robił zbyt długo
— powiedział Trump. Dopytywany, czy ma na myśli operację wojskową w Kolumbii, odparł, że „to brzmi dobrze”.
W podobnym tonie prezydent USA wypowiedział się o Meksyku, którym - jak twierdzi - rządzą kartele narkotykowe i z którym „musi coś zrobić”.
Meksyk musi wziąć się w garść, bo one (narkotyki) przepływają przez Meksyk, a my będziemy musieli coś zrobić. Chcielibyśmy, żeby Meksyk to zrobił. Oni są do tego zdolni. Ale niestety kartele są w Meksyku bardzo silne
— mówił przywódca USA. Dodał, że przy okazji każdej rozmowy z prezydent Meksyku Claudią Sheinbaum oferował jej wysłanie wojsk USA do walki z kartelami, lecz ona nie jest skłonna tego zrobić.
Reżim na Kubie „gotowy, by upaść”
Trump ocenił też, że po obaleniu prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro reżim na Kubie „wygląda na gotowy, by upaść” bez wsparcia Caracas.
Nie wiem, czy oni to wytrzymają, ale Kuba nie ma teraz żadnych dochodów. Całe zyski czerpią z Wenezueli, z wenezuelskiej ropy. Nie otrzymują nic. Kuba dosłownie jest gotowa do upadku
— powiedział amerykański przywódca, twierdząc, że do upadku reżimu w Hawanie nie będzie potrzebna amerykańska interwencja.
Pytania o dalszy los Wenezueli
Mówiąc o Wenezueli, Trump powtórzył, że to USA w praktyce kontrolują obecnie ten kraj i zapewniał, że następczyni Maduro, Delcy Rodriguez, „współpracuje” z Ameryką. Zagroził przy tym, że w przeciwnym wypadku spotka ją los gorszy niż Maduro. Pytany o termin wyborów w Wenezueli i demokratyzację kraju, Trump zaznaczył, że najpierw konieczna jest jego „odbudowa”.
Kraj jest w ruinie. Był fatalnie zarządzany. Ropa naftowa płynie po prostu na bardzo niskim poziomie (…) Powinni mieć większy dochód, więcej ropy
— mówił. Pytany o to, czego oczekuje od nowych władz w Caracas, odparł, że „totalnego” dostępu do ropy naftowej i innych zasobów, co pozwoli USA odbudować ten kraj.
Co z Grenlandią?
Donald Trump pytany o zadeklarowaną w marcu ubiegłego roku chęć zaanektowania Grenlandii odpowiedział, że nie chce mówić na ten temat, ale powtórzył, że Ameryka „naprawdę potrzebuje” Grenlandii ze względu na swoje bezpieczeństwo narodowe i strategiczne interesy. Podkreślił, że wokół Grenlandii krążą rosyjskie i chińskie statki, a Dania nie jest w stanie zapewnić wyspie bezpieczeństwa.
Mogę wam powiedzieć, że w celu zwiększenia bezpieczeństwa na Grenlandii (Duńczycy) sprowadzili jeszcze jeden psi zaprzęg
— drwił prezydent USA. Dodał, że Unia Europejska tak naprawdę potrzebuje, by USA przejęły kontrolę nad wyspą i że UE o tym wie.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/749886-prezydent-trump-zagrozil-kolumbii-i-meksykowi-interwencja
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.