Francuski dziennik „Le Monde” ocenia, że ustąpienie Andrija Jermaka ze stanowiska szefa biura (kancelarii) prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nastąpiło w najgorszym momencie oraz że decyzja wywołuje w Kijowie zarówno ulgę, jak i niepokój.
Wszechmocny szef prezydenckiej administracji był na Ukrainie bardzo niepopularny. Jednak odejście głównego zaufanego człowieka ukraińskiego prezydenta dzieje się w najgorszym momencie: gdy Stany Zjednoczone żądają od Kijowa zawarcia porozumienia pokojowego z Rosją
— zauważa dziennik.
„Zaufany człowiek Zełenskiego”
Przypomina, że „w ukraińskim systemie politycznym szef administracji prezydenckiej pełni rolę, która nie ma odpowiednika w demokracjach zachodnich - jednocześnie doradcy politycznego, szefa gabinetu i administratora spraw państwowych”. Nazywając Jermaka „numerem dwa” we władzach Ukrainy (po Zełenskim - PAP), podkreśla, że w swych rękach trzymał politykę zagraniczną kraju i rozmowy pokojowe, jednocześnie mając na oku operacje wojskowe i dostawy dla armii.
Dla Wołodymyra Zełenskiego (był) dużo więcej niż doradcą, był jego najbardziej zaufanym człowiekiem
— zaznacza „Le Monde”.
Również za granicą - jak zauważa dziennik - nazwisko Jermaka stało się bardziej znane niż dwóch pierwszych premierów Ukrainy, którzy stanęli na czele rządu w okresie po rozpoczęciu przez Rosję inwazji.
W kraju na Jermaku koncentrowała się wszelka krytyka decyzji władz.
Jego kontrola nad sprawami polityki wewnętrznej przysporzyła mu wielu wrogów i uważany był za organizatora ścisłej koncentracji władzy w urzędzie prezydenta
— zauważa „Le Monde”.
Skandal korupcyjny na Ukrainie
Podkreśla, że długo przed skandalem korupcyjnym, który wybuchł na Ukrainie w ostatnich miesiącach, wzmacniała się w kraju opozycja wobec szefa kancelarii Zełenskiego.
Niemniej „każdy wie”, że jego odejście „następuje w najgorszym momencie dla szefa państwa”
— przyznaje „Le Monde”, przypominając, że Jermak był w składzie delegacji uczestniczącej w rozmowach pokojowych.
Jak relacjonuje, w mediach ukraińskich i w kręgach władzy pojawiają się pytania, kto zyska na ustąpieniu Jermaka bądź kto je inspirował.
Niektórzy w Kijowie, szczególnie w otoczeniu prezydenta, chcą przekonywać, że presja wywarta na szefa kancelarii była zorganizowana przez Rosjan. Dla innych jego odejście byłoby wynikiem »operacji informacyjnej« administracji USA, w celu zmuszenia izolowanego prezydenta do podpisania porozumienia pokojowego niekorzystnego dla Ukrainy
— wskazuje „Le Monde”.
Jermak jest objęty dochodzeniem Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) w związku ze śledztwem w sprawie korupcji pod kryptonimem „Midas”. Według ustaleń NABU i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP) uczestnicy rozległego systemu korupcyjnego w sektorze energetycznym Ukrainy pobierali od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez który – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów.
CZYTAJ WIĘCEJ: Z kancelarii prezydenta prosto na front? Zaskakujące doniesienia po dymisji Jermaka. „Może jeszcze się zobaczymy. Chwała Ukrainie”
Natalia Wierzbicka/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/747014-kto-zyska-na-dymisji-jermaka-ulga-i-niepokoj-na-ukrainie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.