Drony sparaliżowały lotnisko w Monachium. Ruch powoli wraca
Drony znów nad lotniskiem w Monachium. Port wraca powoli do normalności po paraliżu. "Przez cały dzień będą opóźnienia"

Z powodu zauważenia dronów starty 4 października 2025 r. są opóźnione. Będą stopniowo wznawiane od godz. 7 - poinformowało lotnisko
Lotnisko w Monachium ponownie działa po nocnym paraliżu spowodowanym obecnością dronów nad pasami startowymi. To już drugi taki incydent w ciągu kilku dni. Tysiące pasażerów utknęły, a bawarskie władze zapowiadają zaostrzenie przepisów i umożliwienie policji zestrzeliwania dronów w razie zagrożenia.
Z powodu zauważenia dronów starty 4 października 2025 r. są opóźnione. Będą stopniowo wznawiane od godz. 7
— poinformowało lotnisko.
Pasażerów poproszono, by przed wyjazdem na lotnisko sprawdzili aktualne informacje w swoich liniach lotniczych.
Przez cały dzień będą opóźnienia
— zastrzeżono w komunikacie.
Niemiecka policja potwierdziła w nocy z piątku na sobotę, że nad lotniskiem w Monachium zaobserwowano dwa drony. Wcześniej agencja dpa informowała, że z powodu zagrożenia dronowego zamknięte zostały obydwa pasy startowe.
Wcześniejsze wtargnięcie dronów
Także dwa dni temu wieczorem 17 lotów zostało odwołanych w Monachium po doniesieniach o pojawieniu się niezidentyfikowanych dronów w pobliżu lotniska w tym mieście. Blisko 3 tys. pasażerów zostało zmuszonych do przerwania podróży. Wielu spędziło noc na lotnisku.
W związku z tymi wydarzeniami minister spraw wewnętrznych Bawarii Joachim Herrmann oświadczył, że chce, aby w razie wątpliwości policja mogła zestrzeliwać bezzałogowce.
Chcemy znacznie rozszerzyć możliwości prawne bawarskiej policji, aby mogła ona podejmować natychmiastowe i skuteczne działania przeciwko dronom. Oznacza to również, że policja będzie mogła natychmiast zestrzeliwać drony w przypadku poważnego zagrożenia
— powiedział, cytowany przez niemiecką prasę.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
xyz/PAP
