Po krwawych starciach na granicy Tajlandii i Kambodży, w których zginęły 33 osoby, a 168 tysięcy ewakuowano, obie strony zapowiadają gotowość do negocjacji. „Malezja przejmie funkcję mediatora” - poinformował szef MSZ tego kraju. USA również deklarują wsparcie dla procesu pokojowego.
Kambodża i Tajlandia chcą pokoju
Rozmowy pokojowe między Kambodżą i Tajlandią na horyzoncie
Rozmawiałem z szefami dyplomacji Kambodży i Tajlandii, którzy zaznaczyli, że żadne inne państwo nie będzie zaangażowane w ten proces i to Malezja przejmie funkcję mediatora
— powiedział szef MSZ Malezji Mohamad Hasan.
Dodał, że oczekuje też rozmowy z Waszyngtonem, który „chciał wiedzieć, jak może pomóc” w złagodzeniu napięć.
Władze Tajlandii i Kambodży zasygnalizowały wcześniej gotowość przystąpienia do negocjacji w sprawie rozejmu. Prezydent USA Donald Trump przeprowadził wczoraj rozmowy z przedstawicielami obu państw, jednak krótko po nich doszło do wznowienia walk.
Przyczyny konfliktu
Konflikt wybuchł 24 lipca, na spornych terenach na granicy prowincji Surin w Tajlandii i Uddar Meanchey w Kambodży. Dotychczasowy bilans starć to co najmniej 33 zabitych i 168 tys. osób ewakuowanych z rejonu objętego walkami. Granica między oboma krajami jest obecnie zamknięta. Do turystów kierowane są apele, by nie udawali się w region, gdzie trwają starcia.
Spór graniczny między państwami trwa od ponad wieku i wielokrotnie prowadził do potyczek zbrojnych, w których zginęły dziesiątki osób. Jego źródłem było porozumienia zawarte na początku XX w. między Syjamem (dawna nazwa Tajlandii) - wówczas jedynym państwem w Azji Południowo-Wschodniej, które nie było skolonizowane – a kolonialną Francją. Wyznaczono wówczas linie graniczne. W późniejszych latach były one kontestowane przez Tajlandię.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Rośnie liczba ofiar starć sił Tajlandii i Kambodży. W wymianie ognia uczestniczą lotnictwo, artyleria i czołgi
xyz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/736149-kambodza-i-tajlandia-beda-rozmawiac-o-pokoju-w-malezji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.