Nigel Farage, czyli drugie wejście smokaNigel Farage, czyli drugie wejście smoka. "W Izbie Gmin zawrzało, brytyjskie media oszalały, panika w szeregach konserwatystów"

Kampania wyborcza do parlamentu brytyjskiego – polling day 4 lipca – już się rozpoczęła, ale jak dotąd przebiega dość niemrawo. Nic dziwnego, ani skory do obietnic, lecz oszczędny w działaniach Rishi Sunak, ani nijaki szef labourzystów Keir Starmer nie są w stanie przełamać impasu.
Kampania wyborcza do parlamentu brytyjskiego – polling day 4 lipca – już się rozpoczęła, ale jak dotąd przebiega dość niemrawo. Nic dziwnego, ani skory do obietnic, lecz oszczędny w działaniach Rishi Sunak, ani nijaki szef labourzystów Keir Starmer nie są w stanie przełamać impasu. A siły, które sprawiły, że Sunak w 2022 roku zastąpił Borisa Johnsona w fotelu premiera, zbierają tego złe owoce. Rozmyty program ”nowoczesnych, współczujących konserwatystów”, w istocie Trzecia Droga Tony Blaira, wygodnictwo klasy politycznej i gra na przeczekanie nie pozwalają rozpocząć wielokrotnie zapowiadanych reform.
A sytuacja w kraju? W ciągu ostatnich dwóch lat na Wyspy Brytyjskie przybyło – powietrzem i wodą, „little boat people” – 1.5 mln ludzi, jeszcze wiele umów z Unią Europejską czeka na ratyfikację, w supermarketach i małych sklepach groceries nie można dostać podstawowych produktów, które były dostarczane z krajów Unii, a teraz trzeba je importować z Brazylii czy Kolumbii, po merze Londynu Sadiqu Khanie, pierwszym ministrem Szkocji został także Pakistańczyk, a Walii - Zambijczyk. A posłowie w Izbie Gmin przerzucają się uwagami poprzeć czy nie podniesienie budżetu na armię do 3 proc., skończyć czy nie sprzedaż broni do Izraela, odwiecznego bałaganu w służbie zdrowia i czy poseł – gay William Wragg podał czy nie podał numery telefonów do swoich kolegów wywiadowi rosyjskiemu. Tematy ważne i mniej ważne, i tak rozmyją się w niekończących się utarczkach w Izbie Gmin, bo żadna partia nie garnie się do działania. Po półtora roku pierwszy nielegalny imigrant został odesłany – „sam wyraził zgodę” – do Rwandy, w sumie było ich podobno 26, ale nikt w istocie nie pilotuje tego projektu.
