Polscy eksperci dokumentują rosyjskie zbrodnie na Ukrainie
Polscy eksperci dokumentują rosyjskie zbrodnie na Ukrainie. "Oglądają miejsca pochówku w Iziumie, patrzą na to, co odkryliśmy"

"Jeżeli chodzi o Łyman, w ciągu kilku tygodni też będziemy mogli pokazać to, co się tam wydarzyło, międzynarodowej opinii publicznej".
Na wyzwolonych terenach obwodu charkowskiego, na północnym wschodzie Ukrainy, pracują polscy eksperci, którzy dokumentują rosyjskie zbrodnie; za kilka tygodni międzynarodowi specjaliści będą mogli pracować w Łymanie w obwodzie donieckim – poinformował w piątek minister spraw wewnętrznych Ukrainy Denys Monastyrski.
CZYTAJ TAKŻE:
Polscy eksperci pracują na Ukrainie
Szef MSW podkreślił znaczenie tego, że eksperci międzynarodowi będą pomagać w rejestrowaniu zbrodni wojennych na terenach wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji.
Policjanci i eksperci z Polski przyjeżdżają na tereny wyzwolone w obwodzie charkowskim, oglądają miejsca pochówku w Iziumie, patrzą na to, co odkryliśmy w pierwszych dniach po wyzwoleniu i informują o tym swój rząd
— powiedział Monastyrski w ukraińskiej telewizji.
Zaznaczył, że jest to bardzo ważne, ponieważ dzięki zachodnim ekspertom międzynarodowa opinia publiczna zdobędzie potwierdzenie tego, o czym informowali wcześniej Ukraińcy w kwestiach rosyjskich zbrodni.
Jeżeli chodzi o Łyman, w ciągu kilku tygodni też będziemy mogli pokazać to, co się tam wydarzyło, międzynarodowej opinii publicznej
— powiedział minister.
Ogrom zniszczeń dokonanych przez Rosję
W kwestii Łymanu Monastyrski dodał, że w tym wyzwolonym przez ukraińskie wojska mieście, położonym w północnej części obwodu donieckiego, co dziesiąty dom został całkowicie zniszczony, połowa jest uszkodzona, nie ma prądu i ogrzewania.
Dodał też, że ważne jest rozminowanie terytoriów okupowanych wcześniej przez Rosjan podkreślając, że tereny wyzwolone przez ukraińską armię w obwodach charkowskim i donieckim są zaminowane dwukrotnie bardziej, niż wyzwolone wcześniej terytoria w obwodach kijowskim, czernihowskim i sumskim.
Na wyzwolonych we wrześniu przez ukraińskie siły terenach w obwodach charkowskim i donieckim odkrywane są kolejne miejsca pochówku cywilów i rosyjskie katownie, w których torturowano lokalnych mieszkańców. Największe skupisko grobów odnaleziono w lesie pod Iziumem, gdzie znajdowało się 447 ciał.
Władze w Kijowie potwierdziły 2 października, że ukraińskie wojska przejęły pełną kontrolę nad Łymanem. W mieście, które przed rosyjską inwazją liczyło około 20 tys. mieszkańców, znajduje się ważny węzeł kolejowy. Odbicie istotnego pod względem strategicznym Łymanu pozwoliło Ukraińcom rozpocząć operację wyzwalania obwodu ługańskiego.
wkt/PAP
