ZOBACZ jak rosyjscy bandyci plądrują ukraińskie sklepy
Tak zachowuje się swołocz! ZOBACZ jak bandyci Putina plądrują ukraińskie sklepy. "To stara tradycja armii rosyjskiej"

Odkąd Rosjanie wkroczyli na Ukrainę media obiegają informacje o ich barbarzyństwie. Ponadto okazuje się, że żołnierze nie mają odpowiedniego prowiantu.
W sieci pojawiło się wiele nagrań ukazujących zachowanie bandytów Putina. Rosjanie bez skrupułów zaczęli plądrować sklepy w miastach, które zdobyli.
CZYTAJ TAKŻE: Mer Mariupola: Trwa ludobójstwo narodu ukraińskiego, w tym ludności rosyjskojęzycznej. Nacierają bez przerwy od 12 godzin
Odkąd Rosjanie wkroczyli na Ukrainę media obiegają informacje o ich barbarzyństwie. Ponadto okazuje się, że żołnierze nie mają odpowiedniego prowiantu.
Na chersońskich grupach na Telegramie pojawiają się posty, że Rosjanie przychodzą do Ukraińców i proszą o jedzenie, bo nie mają własnego prowiantu. We wtorek i środę PAP łączył się telefonicznie z 18-letnią Katią mieszkającą w Chersonie.
W moim sąsiedztwie są dwa sklepiki. W jednym Rosjanie chcieli zapłacić rublami, a w drugim wzięli, to co chcieli. Z marketu wyjeżdżali z wózkami z żywnością
— opowiadała w środę przed godz. 11 kobieta.
Tak zachowuje się rosyjska swołocz!
W internecie opublikowano dużo nagrań, na których widać jak rosyjscy żołnierze plądrują sklepy lub ukraińskie domy.
Rosyjscy żołnierze plądrują ukraińskie sklepy, wyjmują alkohol.
Rosyjscy żołnierze włamują się do domów Ukraińców w celu kradzieży żywności i wszelkich wartościowych przedmiotów, które mają mieszkańcy. To stara tradycja armii rosyjskiej.
Rosyjscy żołnierze plądrują żywność z supermarketu w Chersoniu. Ławrow nazwałby to „specjalną operacją wyzwolenia”
Melitopol, Ukraina. Nieudana próba ograbienia sklepu przez rosyjskiego żołnierza.
Rosyjscy żołnierze plądrują dziś sklepy spożywcze w Chersoniu.
Rosyjscy żołnierze plądrują żywność i pieniądze ze sklepów, (na terenach – red.) które najechali na Ukrainie . Wyglądają na ogromną armię złodziei oddanych kradzieży wszystkiego, co napotkają.
mm/Twitter/PAP
