„Bałagan z przepisami jest gigantyczny, nie ma żadnej spójności” - donosi korespondent Polsat News z Berlina. Powód? Landy mają własne restrykcje związane z koronawirusem, a przepisy ogólnokrajowe wprowadzają „jak chcą”.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: RAPORT ZE ŚWIATA. Europa przedłuża ograniczenia epidemiczne i wprowadza nowe. W wielu krajach godzina policyjna
Brak spójnych regulacji
Jak donosi korespondent Polsat News w Niemczech problemem jest m.in. to, że poszczególne landy z opóźnieniem wprowadzają ogólnokrajowe przepisy dotyczące restrykcji. Jednocześnie utrzymują swoje regionalne zasady.
Bałagan z przepisami jest gigantyczny, nie ma żadnej spójności. Mimo że ogólnokrajowe zasady miały wejść w życie w poniedziałek, poszczególne kraje związkowe wprowadzają je, jak chcą
— mówi Tomasz Lejman.
Problem dotyczy chociażby Brandenburgii, która nie wprowadziła ogólnokrajowych przepisów na czas.
Brandenburgia opublikowała zaktualizowane przepisy #COVID19, nie opublikowała nowych obostrzeń dla przyjeżdżających z terenów ryzyka. Rzecznik @MSGIV_BB w rozmowie z @PolsatNewsPL powiedział, że wejdą w życie „w przyszłym tygodniu”, a opublikowane zostaną najprawd. we wtorek
— poinformował korespondent na Twitterze.
Okazuje się, że prawo jest tak często nowelizowane, że śledzenie kolejnych zmian w obostrzeniach „dla zwykłego śmiertelnika wydaje się niemożliwe”.
Do tego dochodzi nieporządek w lokalnych sanepidach różnie interpretujących przepisy. Jeśli chodzi o skomplikowanie wszystkiego, potencjał jest jeszcze, niestety, ogromny
— dodaje.
Praca w Niemczech? Uwaga na różnice w obostrzeniach
Lejman przypomina, że różnice w przepisach dotyczą nie tylko Niemców, ale również cudzoziemców przyjeżdżających za Odrę. To szczególnie ważne np. dla pracowników transgranicznych.
Saksonia poinformowała, ze zmienia reguły dotyczące testów dla pracowników transgranicznych. Obowiązek testów wejdzie w życie 18 stycznia, zamiast dwóch testów #korona tygodniowo, trzeba będzie wykonywać jeden.
Z kolei Berlin zwalnia z kwarantanny i obowiązkowych testów osoby, które przynajmniej raz w tygodniu przyjeżdżają do tego miasta do pracy albo by się uczyć.
Restrykcje w Niemczech
Do 31 stycznia przedłużono trwającą w całych Niemczech od połowy grudnia kwarantannę, która miała się pierwotnie zakończyć 10 stycznia. Rząd federalny i władze krajów związkowych wprowadziły też na początku stycznia nowe ograniczenia obowiązujące na terenie całego kraju. Dotychczas w prywatnych spotkaniach mogło brać udział najwyżej pięć osób z dwóch gospodarstw domowych, od 11 stycznia członkowie jednego gospodarstwa domowego będą się mogli spotykać najwyżej z jedną inną osobą spoza swojego domu.
W powiatach, w których odnotowuje się najwięcej zakażeń, obywatele będą mogli się przemieszczać najdalej na 15 km wokół miejsca zamieszkania. Wszyscy przyjeżdżający do Niemiec będą musieli poddać się 10-dniowej kwarantannie i na 48 godz. przed wjazdem do tego kraju, lub bezpośrednio po tym, przejść badanie na obecność koronawirusa. Zamknięte pozostaną szkoły i przedszkola, sklepy niesprzedające podstawowego asortymentu; restauracje prowadzą tylko sprzedaż na wynos.
xyz/Polsat News/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/534291-niemcy-w-dobie-pandemii-balagan-jest-gigantyczny
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.