Jeszcze nie było wyborów, a niektórzy już zaczynają się rządzić i wygłaszać swoje mądrości. Kandydat Europejskiej Partii Ludowej na przewodniczącego Komisji Europejskiej Manfred Weber oświadczył w rozmowie z dziennikiem „Die Welt”, że partie dążące do zniszczenia UE nie powinny dostawać dotacji z budżetu Wspólnoty.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kandydat na szefa KE nie chce udziału Brytyjczyków w eurowyborach. Weber: „Jesteśmy świadkami brytyjskiego chaosu”
Partie europejskie, które za cel stawiają sobie zniszczenie Unii Europejskiej - jak radykalna prawica (Marine) Le Pen, czy duża część AfD - nie powinny w przyszłości otrzymywać funduszy z UE
— powiedział polityk bawarskiej CSU.
Zastrzegł, że krytyka Wspólnoty jest dozwolona i każda partia ma prawo proponować swoją wizję Unii.
Ale nie ma na świecie tak naiwnej instytucji, która finansowałaby swoich wrogów. Partie wrogie Brukseli opłacają z pieniędzy unijnych podatników kampanie wyborcze, akcje i plakaty, których celem jest likwidacja UE
— tłumaczy swój pomysł Weber.
Kandydat na szefa KE zażądał też zmiany przepisów, której celem byłoby skuteczne zapobieganie finansowaniu europejskich partii przez państwa trzecie. Według Webera możliwość wpływania na politykę unijną przez graczy spoza Wspólnoty, którzy sponsorują przychylne im ugrupowania polityczne, jest niebezpieczne.
Europa musi się zabezpieczyć przed sytuacją, w której o naszej polityce współdecydują władze Rosji, Iranu, czy Wenezueli
— przekonywał niemiecki chadek.
Wypowiedź Webera - oprócz troski o transparentność procesów legislacyjnych i decyzji podejmowanych na poziomie UE - jest też elementem kampanii wyborczej prowadzonej w RFN. Macierzysta partia kandydata EPL - CSU - uznaje obecnie za największego swojego konkurenta na terenie Niemiec narodowo-konserwatywną Alternatywę dla Niemiec (AfD). Przewodniczący CSU i jednocześnie premier Bawarii Markus Soeder próbuje odzyskać monopol na reprezentowanie mieszczańskiej prawicy w swoim landzie, przypisując AfD m.in. tendencje antykonstytucyjne.
Sama AfD ostro krytykuje postulaty Webera i odpiera jego zarzuty.
Manfred Weber zdradził się w swej bezczelnej arogancji, jako wróg demokracji
— powiedział główny kandydat prawicowego ugrupowania w wyborach europejskich Joerg Meuthen.
Oskarżenie, że chcielibyśmy zlikwidować UE jest nonsensowne. W naszym programie jasno deklarujemy, że chcemy głębokiej reformy Unii, a nie jej likwidacji
— zwraca uwagę polityk.
Przy obecnym poparciu dla partii chadeckich w Europie, Weber ma największe szanse, by jesienią objąć stanowisko szefa KE, które obecnie zajmuje Jean-Claude Juncker.
Szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w Parlamencie Europejskim zaapelował również, by przywódcy państw i rządów zajęli się na szczycie UE kwestią praworządności w kontekście art. 7.
Widzimy, że procedura z art. 7 jest nieefektywna, nie przynosi szybkich rezultatów
— mówił Weber podczas sesji plenarnej PE. Jak podkreślał, dlatego potrzebna jest nowa procedura i tym powinni zająć się liderzy unijni.
Zwracając się bezpośrednio do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, Weber przypominał, że dyskusje dotyczące art. 7 Traktatu o UE - najpierw dotyczące Polski, teraz również Węgier - trwają od miesięcy.
Żałuję, że nie mieliśmy możliwości omówienia tej sprawy na posiedzeniu Rady Europejskiej
— ubolewał.
Przypomniał w tym kontekście, że rządzący na Węgrzech Fidesz premiera Viktora Orbana został zawieszony w prawach członka EPL, aby zasygnalizować, że ścieżka, którą podążają Węgry, nie jest drogą, jaką chce iść europejska chadecja.
Procedura art. 7 otrzymała wsparcie większości członków EPL. Sądzę, że ważne jest, by zostało to przedyskutowane teraz w Radzie, żeby zostało to umieszczone w porządku obrad (…). Chcę pana wezwać, żeby pan to zrobił
— zwracał się do Tuska Weber.
Jak mówił, ma nadzieję, że UE mogłaby podjąć dalsze kroki w tej sprawie. Jego zdaniem w związku z tym, że procedura z art. 7 nie daje efektów, konieczne jest wprowadzenie wiążącego mechanizmu praworządności w UE, aby zapewnić niezależność oceny z rocznymi raportami w tej sprawie.
Musimy zapewnić, że nie będzie to dotyczyło tylko Europy Środkowo-Wschodniej, cała UE będzie oceniana pod kątem przestrzegania podstawowych praw. Potrzebujemy automatycznej procedury, w której te sprawy będą przedkładane do Trybunału Sprawiedliwości UE. Zaproponowałbym ustanowienie mechanizmu, który zapewni, że w przyszłości ten proces zadziała
— powiedział Weber.
Kandydat chadeków nie jest pierwszą osobą, która wzywa do stworzenia nowego narzędzia na rzecz obrony praworządności w UE. Belgia lobbuje za mechanizmem wzajemnej oceny w tym zakresie od ponad trzech lat. 19 marca ponad 20 krajów zgodziło się na takie rozwiązanie. Prace nad nim mają się toczyć w tym roku.
Polska jest pierwszym krajem w historii UE, który został objęty procedurą z art. 7. W ubiegłym roku dołączyły również Węgry, ale zastrzeżenia co do przestrzegania zasad państwa prawa są również kierowane wobec Rumunii, Malty czy Słowacji. Do tej pory szef Rady Europejskiej odrzucał sugestie, by kwestia praworządności była omawiana na szczycie UE.
wkt/PAP
-
W najnowszym numerze „Sieci”: W artykule „Anglicy znaleźli trotyl” Marek Pyza i Marcin Wikło publikują najnowsze informacje dotyczące katastrofy smoleńskiej, do których udało im się dotrzeć. To trzeba przeczytać!
Kup nasze pismo w kiosku lub skorzystaj z bardzo wygodnej formy e - wydania dostępnej na: http://www.wsieci.pl/prenumerata.html.
Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/439914-weber-chce-zablokowac-dotacje-dla-partii-wrogich-ue