Felieton ukazał się w ostatnim numerze tygodnika „Sieci” [Nr 24 (289) 2018 11–17 czerwca]
Ostatnimi laty światowa opinia publiczna zwracała uwagę na Włochy tylko wtedy, gdy była mowa o piłkarzach albo o trapiących kraj Dantego i Petrarki trzęsieniach ziemi. To ostatnie trzęsienie – polityczne – wzbudziło tak szalony lęk salonu międzynarodowego, jakby otworzył się na Półwyspie Apenińskim kolejny krąg piekielny z „Boskiej komedii”.
Najpierw prezydent Mattarella odmówił powołania rządu Giuseppa Contego, podając jako powód desygnowanie na ministra ekonomii prof. Paola Savonę, który w swoich publikacjach i wypowiedziach krytycznie mówił o polityce monetarnej Unii. Według niego Niemcy za pomocą euro de facto rządzą zjednoczoną Europą. Powstał więc prezydencki projekt gabinetu pod Cottarellim, ale zaraz upadł i znowu wrócono do idei połączenia Ruchu Pięciu Gwiazd i Ligi.
W tej chwili Conte nie ma zbyt dużo władzy, jest „notariuszem” pilnującym wprowadzania wżycie założeń międzypartyjnego kontraktu. W istocie rządzą liderzy obu ugrupowań – Luigi di Maio oraz Matteo Salvini. Swego rodzaju duumwirat. W starożytnym Rzymie okres królewski skończył się wraz zupadkiem tyrana Tarquiniusa Superbusa w 509 r. p.n.e. Od tego czasu aż do ustanowienia cesarstwa w roku 27 Rzymem rządziło jednocześnie dwóch konsulów, z których każdy miał prawo wetować drugiego.
Na razie szok elit europejskich trwa, czemu dają wyraz liczne artykuły i okładki prasowe bijące w „nierozsądnych Włochów” i„kolejnych populistów uwładzy”. W Italii natomiast mówi się i pisze o węgierskim kierunku, w jakim pójdzie kraj. Czy wobec naporu Brukseli imożliwych wewnętrznych tarć utrzyma się ten antysystemowy sojusz Ruchu Pięciu Gwiazd i partii Salviniego? Alessandro Sallusti, dziennikarz z należącego do Berlusconiego „Il Giornale”, w komentarzu po exposé Contego stwierdził, iż ten rząd realizuje de facto program grillistów. I zaapelował do Salviniego, by ten „ratował, co się da” z programu zjednoczonej prawicy. Che sarà, che sarà, che sarà? (co będzie?) – można jedynie powtórzyć słowa piosenki, czekając na to, co się wydarzy w Rzymie.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/399850-che-sara
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.