Zdecydowana reakcja państwa holenderskiego, być może z pominięciem reguł dyplomatycznych, jest zaskoczeniem, ale pokazuje, że wśród europejskich polityków budzi się rozsądek i logika
— mówi posłanka Agnieszka Ścigaj w rozmowie z wPolityce.pl.
wPolityce.pl: Przed tureckim konsulatem w Rotterdamie protestowali tureccy imigranci sprzeciwiając się decyzji holenderskich władz o niewpuszczeniu do kraju tureckiego szefa dyplomacji i zatrzymaniu minister polityki społecznej i rodziny. O czym świadczą te wydarzenia?
Agnieszka Ścigaj, Kukiz’15: To potwierdzenie tego, że polityka multikulti po raz kolejny nie przyniosła spodziewanych efektów, to potwierdzenie obaw Europejczyków, którzy chcą ograniczenia napływu uchodźców. Nie obawiają się różnorodności religijnej ale prawa szariatu. Zdecydowana reakcja państwa holenderskiego, być może z pominięciem reguł dyplomatycznych, jest zaskoczeniem, ale pokazuje, że wśród europejskich polityków budzi się rozsądek i logika. Zaczynają słuchać swoich obywateli, przyglądają się temu co naprawdę się dzieje. Przy wszystkim co złego się wczoraj stało, to budzenie rozsądku jest czymś pozytywnym.
Nie obawia się Pani, że te wydarzenia obudzą w holenderskim społeczeństwie te najbardziej skrajne uczucia i do władzy dojdzie ktoś taki jak Geert Wilders, który jest mocno antypolski?
Jest to pewne zagrożenie, ale nie wiem czy Wilders jest aż tak antypolski. Znany jest z antyimigranckiej retoryki, ale takie głosy pojawiają się w wielu krajach. To efekt zbytniego liberalizmu i polityki multikulti i wmawianiu, że jest ona dobra dla krajów, które mają własną tożsamość. Budzenie się tego typu ruchów to swego rodzaju reakcja obronna. Refleksja powinna pójść głębiej. Te skrajne emocje nie budziły by się, gdyby nie dochodziło do pewnych przechyleń. Mówiono, że nie ma czegoś takiego jak tożsamość narodowa i jedność kulturowa. Okazało się, że jest. Zaklinanie rzeczywistości nic nie daje, bo ludzie czują potrzebę budowania swojej tożsamości i nie lubią jeżeli narzuca im się na siłą pewne elementy.
Turcy zapowiadają reakcję na zachowanie Holandii. To niebezpieczna sytuacja?
W Turcji od jakiegoś czasu mamy mocny zwrot związany z odejściem od reguł demokratycznych. Europa powinna była zareagować już gdy zaczęto wyciągać konsekwencje wobec osób, które zostały oskarżone o zorganizowanie tzw. puczu. Europe wtedy poparła Erdogana. W tym momencie mamy pogłębiającą się sytuację i Erdogana, który co raz bardziej się radykalizuje i chce autorytatywnie rządzić w Turcji. Holandia stanęła mu na drodze. Uważam to za naturalną reakcję. Możemy się obawiać, że taka sytuacja będzie miała miejsce też w innych krajach.
Rozmawiał Tomasz Karpowicz.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/331171-scigaj-kukiz15-o-wydarzeniach-w-rotterdamie-polityka-multikulti-po-raz-kolejny-nie-przyniosla-spodziewanych-efektow-to-potwierdzenie-obaw-europejczykow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.