Witold Waszczykowski komentuje również sprawę Caracali.
Jestem po poważnej rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Jeanem-Marcem Ayrault, w której ustaliliśmy, że będziemy pracować nad naszymi relacjami. Powiedziałem mu, że przecież nie będziemy się obrażać o parę śmigłowców, skoro łączą nas bardzo ścisłe relacje polityczne i gospodarcze. Do tego pani premier rozmawiała z prezydentem Hollande’em. Więcej jest medialnych spekulacji niż realnych faktów
— mówi szef MSZ.
Czekaliśmy na to, by przyjechał Hollande, bo chcieliśmy mu pokazać ofertę Airbusa. I liczyliśmy na jego decyzję polityczną o większym zaangażowaniu finansowym. A on nie przyjechał. Nie jest prawdą, że Airbus oferował 6 tys. miejsc pracy. Gdzie? Niech pokażą taką ofertę
— dodaje.
Szef polskiej dyplomacji podkreśla, że rządzący nie powinni przejmować się krytyką ze strony unijnych polityków.
Unijni oficjele już dawno mówią o naruszaniu przez nas wartości UE. Po co brnąć dalej w te jałowe pomysły?
— pyta rozmówca Onetu.
Jednocześnie minister przyznaje, że Donald Tusk prawdopodobnie nie będzie mógł liczyć na poparcie ze strony obozu władzy.
Na to wygląda. Ale nasz sprzeciw wcale nie musi być decydujący, by Tusk stracił posadę. W instytucjach unijnych może być duża roszada polityczna i w ramach handlu między chadekami a socjalistami jego stanowisko może przypaść komuś innemu
— tłumaczy szef MSZ.
Odnosząc się do deklaracji Władimira Putina o możliwości „odbudowania dialogu z Rosją”, Waszczykowski stwierdza:
Cieszy wypowiedź, że zrobi wszystko. My jesteśmy mniej ambitni. Na początek niech odda wrak tupolewa, a potem niech zniesie embargo na polskie produkty. Wtedy będziemy otwarci na dalsze rozmowy.
gah/Onet.pl
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Witold Waszczykowski komentuje również sprawę Caracali.
Jestem po poważnej rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Jeanem-Marcem Ayrault, w której ustaliliśmy, że będziemy pracować nad naszymi relacjami. Powiedziałem mu, że przecież nie będziemy się obrażać o parę śmigłowców, skoro łączą nas bardzo ścisłe relacje polityczne i gospodarcze. Do tego pani premier rozmawiała z prezydentem Hollande’em. Więcej jest medialnych spekulacji niż realnych faktów
— mówi szef MSZ.
Czekaliśmy na to, by przyjechał Hollande, bo chcieliśmy mu pokazać ofertę Airbusa. I liczyliśmy na jego decyzję polityczną o większym zaangażowaniu finansowym. A on nie przyjechał. Nie jest prawdą, że Airbus oferował 6 tys. miejsc pracy. Gdzie? Niech pokażą taką ofertę
— dodaje.
Szef polskiej dyplomacji podkreśla, że rządzący nie powinni przejmować się krytyką ze strony unijnych polityków.
Unijni oficjele już dawno mówią o naruszaniu przez nas wartości UE. Po co brnąć dalej w te jałowe pomysły?
— pyta rozmówca Onetu.
Jednocześnie minister przyznaje, że Donald Tusk prawdopodobnie nie będzie mógł liczyć na poparcie ze strony obozu władzy.
Na to wygląda. Ale nasz sprzeciw wcale nie musi być decydujący, by Tusk stracił posadę. W instytucjach unijnych może być duża roszada polityczna i w ramach handlu między chadekami a socjalistami jego stanowisko może przypaść komuś innemu
— tłumaczy szef MSZ.
Odnosząc się do deklaracji Władimira Putina o możliwości „odbudowania dialogu z Rosją”, Waszczykowski stwierdza:
Cieszy wypowiedź, że zrobi wszystko. My jesteśmy mniej ambitni. Na początek niech odda wrak tupolewa, a potem niech zniesie embargo na polskie produkty. Wtedy będziemy otwarci na dalsze rozmowy.
gah/Onet.pl
Strona 3 z 3
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/316250-szef-msz-nie-bedzie-nord-stream-ii-rosjanie-przestana-go-potrzebowac-ale-i-tak-osiagna-swoj-cel?strona=3
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.