Niedługo przed puczem w Turcji szef Rady Europejskiej Donald Tusk nazywał prezydenta tego kraju swoim przyjacielem i radził mu, aby miał grubszą skórę wobec krytyki mediów. Witold Waszczykowski deklarował z kolei, że Polska widzi Turcję jako członka Unii Europejskiej i jest zainteresowana szybkim zniesieniem wiz
— pisze Leszek Miller w „Super Expressie”.
Polityk lewicy podkreśla w felietonie, że słowa „poparcia dla prezydenta Erdogana i wyrazy zadowolenia z polsko-tureckiej współpracy” polscy politycy wyrażali mimo niewyjaśnionych zabójstw liderów opozycji, podporządkowanego władzy wymiaru sprawiedliwości, nieprzestrzegania praw człowieka i więzionych dziennikarzy. Przypomina, że w ostatnich latach nad Bosforem ściga się przeciwników politycznych na podstawie przepisów o obrazę głowy państwa.
Politycy polscy i europejscy łudzili się, że kryzys w stosunkach Turcji z Rosją spowodowany zestrzeleniem w listopadzie 2015 r. przez tureckie wojsko rosyjskiego samolotu w Syrii.
Ale to już było
— trafnie zauważa były premier.
Kiedy w lipcu doszło w Turcji do nieudanego puczu wojskowego, Putin poparł Erdogana. To był ważny gest, ale stosunki między państwami poprawiały się od dłuższego czasu. We wtorek Putin gościł w Petersburgu Erdogana.
Po spotkaniu politycy oświadczyli, że w stosunkach turecko-rosyjskich zostanie otwarta nowa karta, obejmująca współpracę wojskową, gospodarczą i kulturalną
— pisze Miller.
Nazwał przy tym rosyjskiego przywódcę swoim przyjacielem i najważniejszym graczem w syryjskim procesie pokojowym
— dodaje.
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Niedługo przed puczem w Turcji szef Rady Europejskiej Donald Tusk nazywał prezydenta tego kraju swoim przyjacielem i radził mu, aby miał grubszą skórę wobec krytyki mediów. Witold Waszczykowski deklarował z kolei, że Polska widzi Turcję jako członka Unii Europejskiej i jest zainteresowana szybkim zniesieniem wiz
— pisze Leszek Miller w „Super Expressie”.
Polityk lewicy podkreśla w felietonie, że słowa „poparcia dla prezydenta Erdogana i wyrazy zadowolenia z polsko-tureckiej współpracy” polscy politycy wyrażali mimo niewyjaśnionych zabójstw liderów opozycji, podporządkowanego władzy wymiaru sprawiedliwości, nieprzestrzegania praw człowieka i więzionych dziennikarzy. Przypomina, że w ostatnich latach nad Bosforem ściga się przeciwników politycznych na podstawie przepisów o obrazę głowy państwa.
Politycy polscy i europejscy łudzili się, że kryzys w stosunkach Turcji z Rosją spowodowany zestrzeleniem w listopadzie 2015 r. przez tureckie wojsko rosyjskiego samolotu w Syrii.
Ale to już było
— trafnie zauważa były premier.
Kiedy w lipcu doszło w Turcji do nieudanego puczu wojskowego, Putin poparł Erdogana. To był ważny gest, ale stosunki między państwami poprawiały się od dłuższego czasu. We wtorek Putin gościł w Petersburgu Erdogana.
Po spotkaniu politycy oświadczyli, że w stosunkach turecko-rosyjskich zostanie otwarta nowa karta, obejmująca współpracę wojskową, gospodarczą i kulturalną
— pisze Miller.
Nazwał przy tym rosyjskiego przywódcę swoim przyjacielem i najważniejszym graczem w syryjskim procesie pokojowym
— dodaje.
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/303977-tusk-chcialby-o-tym-zapomniec-miller-nazywal-erdogana-swoim-przyjacielem-i-radzil-mu-aby-mial-grubsza-skore-wobec-krytyki-mediow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.