„Sympatyzujące z rządem media w Polsce są znane z twardej linii, ale w poniedziałek stało się jasne: to nie jest normalny dzień. Artykuły brzmiały jeszcze bardziej gniewnie niż zwykle” – skarży się korespondent niemieckiego dziennika „Die Welt” w Warszawie Jörg Winterbauer.

Co tak zdenerwowało Winterbauera? Portal „wPolityce.pl” i umieszczone na nim w poniedziałek artykuły, krytykujące politykę imigracyjną kanclerz Angeli Merkel oraz postawę wobec zamachów niemieckich elit politycznych i medialnych.

Niemieckie elity wpuściły „morderczą, islamską hordę” do kraju pisze „prawicowy” portal informacyjny „wPolityce.pl” i twierdzi, że niemieckie służby bezpieczeństwa oraz media „wymyślają różne głupoty, by zatuszować katastrofę polityki Angeli Merkel

—pisze Winterbauer i cytuje publicystę Stanisława Januszewskiego, który napisał na naszym portalu, że „trudno spokojnie komentować „ten samobójczy pęd Niemców”. Według korespondenta „Die Welt” polskie media „odczuwają pewną satysfakcję” z powodu wydarzeń w Niemczech.

Widza w wydarzeniach ostatnich dni potwierdzenie, że PiS miał rację odmawiając przyjęcia uchodźców

—lamentuje Winterbauer dalej. Pretensje niemiecki dziennikarz ma także do TVP, które jego zdaniem „przekręca fakty”.

W Wiadomościach postawiono tezę, że amok w Monachium to w rzeczywistości terrorystyczny zamach, co miało być tuszowane przez niemieckie media. Jakiś ekspert ogłosił, że teza niemieckiej policji o amoku jest absurdalna. Tymczasem śledczy rzeczywiści znaleźli w mieszkaniu zamachowca książki o młodych ludziach, którzy zabijali w amoku. Argumentów na rzecz tezy, że był to zamach terrorystyczny, nie zostały przedstawione

—oburza się warszawski korespondent „Die Welt”. Według niego deszcz krytyki spadł także „niesłusznie” na bawarską policję.

Wierne rządowi (PiS) media ciągle powtarzają: gdyby poprzedni rząd był wciąż u władzy, to „mielibyśmy teraz uchodźców w Polsce, byłby to prawdziwy Armagedon, katastrofa”. Trudno się oprzeć wrażeniu „pieniackiej Schadenfreude” panującej wśród polskich publicystów, której zresztą nie próbują wcale ukryć

—pisze Winterbauer dalej i konstatuje z pewnym rozczarowaniem, że o „rosnącym strachu Niemców” piszą nawet „Rzeczpospolita” i „Gazeta Wyborcza”.

Ryb, welt.de