Drugą turę wyborów prezydenckich w Austrii należy powtórzyć w całym kraju z powodu nieprawidłowości podczas zliczania głosów

— ogłosił austriacki Trybunał Konstytucyjny, który rozparzył wniosek złożony przez Austriacką Partię Wolności (FPOe).

Wynik drugiej tury wyborów był ogromnym zaskoczeniem. Kandydat prawicowo-populistycznej FPOe Norbert Hofer przegrał, według oficjalnych wyników, różnicą zaledwie niecałych 31 tys. głosów z popieranym przez polityczną lewicę byłym przywódcą austriackich Zielonych Alexandrem Van der Bellenem. Wynik ten całkowicie odbiegał od wcześniejszych prognoz i szacunków. Trybunał Konstytucyjny prześwietlił liczne nieprawidłowości, zgłoszone przez partię Norberta Hofera i uznał wybory za nieważne.

Orzeczenie Trybunału z nikogo nie czyni ani zwycięzcy, ani przegranego. Ma ono służyć jednemu celowi, tj. wzmocnieniu zaufania do naszego państwa prawa, a więc i do austriackiej demokracji

— oświadczył przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego Gerhart Holzinger.

Wybory to fundament naszej demokracji

— podkreślił Holzinger, dodając, że ochrona tego fundamentu to „główny obowiązek” Trybunału.

Na początku czerwca FPOe zgłosiła wniosek do Trybunału o uznanie wyników drugiej tury wyborów prezydenckich z 94 na 117 okręgów wyborczych za zmanipulowane i tym samym nieważne.

Jak pisze agencja dpa, podczas przesłuchań prowadzonych przez Trybunał Konstytucyjny wielu urzędników odpowiedzialnych za nadzór nad głosowaniem przyznało, że dochodziło do naruszania przepisów wyborczych. Z braku czasu koperty z kartami wyborczymi otwarto przed przybyciem odpowiednich urzędników, a część z nich zliczana była przez osoby do tego nieuprawnione. Stwierdzone nieprawidłowości mogły wpłynąć na ostateczny wynik głosowania, ale nie stwierdzono oszustw wyborczych ani manipulacji - podkreślił Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu.

Van der Bellen miał zostać zaprzysiężony na urząd 8 lipca, ale w obecnej sytuacji trzyosobowe prezydium niższej izby parlamentu, Rady Narodowej, w skład którego wchodzi Hofer, komisarycznie przejmie na razie obowiązki szefa państwa.

Wniosek zaskarżający oficjalny rezultat drugiej tury FPOe złożyła w Trybunale Konstytucyjnym 8 czerwca. Jak oświadczył wtedy przewodniczący partii Heinz-Christian Strache, uczyniono tak ze względu na „niezliczoną liczbę nieprawidłowości i niedociągnięć”, które jego zdaniem wpłynęły na rezultat elekcji.

Strache uzasadnił zwrócenie się do Trybunału Konstytucyjnego „niezliczoną liczbą nieprawidłowości i niedociągnięć”, które według niego wpłynęły na rezultat wyborów.

Nie jesteśmy kiepskimi przegrywającymi, chodzi tu o same podstawy demokracji, które muszą być zabezpieczone. Bez tych nieprawidłowości i niedociągnięć Hofer mógłby zostać prezydentem

— powiedział szef FPOe w środę na konferencji prasowej w Wiedniu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Austriacka prawica zaskarżyła wynik wyborów prezydenckich. Wskazuje na ogromną liczbę nieprawidłowości

Do powtórzenia wyborów dojdzie po raz pierwszy w powojennej historii Austrii. Zdaniem ekspertów nowych wyborów prezydenckich należy oczekiwać na jesieni, we wrześniu lub październiku.

Nie wiadomo, czy wynik ubiegłotygodniowego referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wpłynie na rezultat powtórzonych wyborów prezydenta w Austrii - pisze Reuters, zaznaczając, że decyzja o Brexicie może zarówno wzmocnić populistów, jak i skłonić wyborców do ostrożności.

mall