Niemcy spierają się o imigrantów. Tysiące osób wyszły na ulice Berlina, by prezentować przeciwstawne stanowiska

Fot. PAP/EPA/BERND VON JUTRCZENKA
Fot. PAP/EPA/BERND VON JUTRCZENKA

Ponad tysiąc zwolenników prawicy protestowało w sobotę w Berlinie przeciw przyjmowaniu przez Niemcy imigrantów, domagając się ustąpienia ze stanowiska kanclerz Angeli Merkel. W dwóch kontrdemonstracjach uczestniczyło 7 tys. osób wspierających politykę rządu.

Zwolennicy narodowej prawicy zebrali się pod dworcem głównym w Berlinie. Uczestnicy wiecu skandowali: „Merkel musi odejść” i „Narodem jesteśmy my”, a także „Prasa kłamie”.

Zabierający głos aktywiści podkreślali, że są „niemieckimi patriotami” i krytykowali polityków partii reprezentowanych w Bundestagu jako „zdrajców ojczyzny”. Ich zdaniem „inwazja islamu” tolerowana przez władze zagraża niemieckiej tożsamości.

Jeden z mówców, szef prawicowego ruchu obywatelskiego Pro-Deutschland Manfred Rouhs apelował, by Niemcy brały przykład z Polski, Węgier i Słowacji, które „nie dały się zislamizować”.

Oprócz tradycyjnych niemieckich flag narodowych uczestnicy nieśli flagi rosyjskie i czeskie, a także chorągiew Zakonu Krzyżackiego oraz transparenty z napisami „Nie dla islamu na niemieckiej ziemi”, „Dialog z Rosją” i „Merkel, spadaj i zabierz ze sobą Gaucka”.

Organizatorzy zgłosili udział 5 tys. osób. W podobnej demonstracji dwa miesiące temu uczestniczyło 3 tys. przeciwników Merkel.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...