Powoli kończy się polityka otwartości? We Francji i w Niemczech wizerunek islamu z miesiąca na miesiąc jest coraz gorszy

fot.PAP/EPA
fot.PAP/EPA

Listopadowe zamachy terrorystyczne w Paryżu i ataki w sylwestrową noc na kobiety w Kolonii zmieniła stosunek Europy, a przede wszystkim Francuzów i Niemców wobec islamu i świata muzułmańskiego. Nawet otwarta lewica francuska i niemiecka nie kryje swojego coraz bardziej krytycznego nastawienia w stosunku do islamistów.

Jeszcze sześć lat temu niewiele ponad połowa ankietowanych Francuzów uważała, że islam ma zbyt duży wpływ na ich państwo - w tej chwili takie zdanie podziela 63 procent uczestników sondażu

—informuje polskieradio.pl.

Jeśli chodzi o środowiska lewicowe, krytycznie do świata muzułmańskiego odnosi się 50 % tego środowiska.

Rośnie liczba przeciwników budowy nowych meczetów i zasłaniania twarzy przez kobiety, a co trzecia ankietowana osoba jest przeciwna temu, by merem był muzułmanin

—podkreśla Polskie Radio.

Bardzo podobne nastroje panują w Niemczech.

Islam nie jest religią w rodzaju katolickiego czy protestanckiego chrześcijaństwa, lecz w sensie intelektualnym jest związany zawsze z zamiarem podporządkowania sobie państwa. Dlatego islamizacja Niemiec stanowi niebezpieczeństwo

—podkreślił szef niemieckiej partii AfD w Brandenburgii Alexander Gauland.

Opowiedział się on też za ostrzejszą kontrolą meczetów - szczególnie tych, gdzie nauczają finansowani przez Arabię Saudyjską imamowie.

Krytyczne nastawienie obywateli nie przekłada się na razie na politykę imigracyjną tych krajów, ale nastroje społeczne nie są obojętne dla polityków. W końcu od nich zależą wyniki kolejnych wyborów…

CZYTAJ TEŻ:

CBOS: Większość Polaków wciąż jest przeciwna przyjmowaniu uchodźców. Brak zgody na ich przyjazd deklaruje 61 proc. ankietowanych

ann/polskieradio.pl 

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...