Europol „zgubił” 2000 islamistów. Europejska policja nie wie kim są i gdzie obecnie przebywają, a są wśród nich potencjalni zamachowcy

Fot. europol.europa.eu
Fot. europol.europa.eu

W bazie danych Europolu brakuje ok. 2000 dżihadystów, młodych mężczyzn, którzy pojechali do obozów szkoleniowych w Syrii lub Iraku. Wielu z nich pochodzi z Europy. Europejska policja nie wie jednak kim są i gdzie obecnie przebywają – donosi niemieckie dziennik „Die Welt”.

Według gazety unijny koordynator ds. zwalczania terroryzmu Gilles de Kerchove poinformował państwa członkowskie o „znaczących brakach” w bazie danych Europolu, w której rejestrowani są islamscy bojownicy.

Według niego w bazie ujętych jest zaledwie 2956 obywateli UE, którzy dołączyli do Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii. Według oficjalnych szacunków powinno ich być jednak co najmniej 5000. Tylu Europejczyków rzeczywiście dołączyło do IS.

To oznacza, że niektóre państwa członkowskie nie przekazują danych do bazy Europolu. Niebezpieczni islamiści mogą dzięki temu wrócić spokojnie do Europy, nie zostając przez policję i służby rozpoznanym

—powiedział de Kerchove podczas spotkania szefów MSW państw UE w czwartek w Luksemburgu. Zdaniem de Kerchove wśród nieujętych w bazie Europolu dżihadystów są potencjalni zamachowcy.

W przypadku Niemiec liczba „foreign fighters” wynosi 800. Jedna trzecia już wróciła do Republiki Federalnej. Komisarz UE ds. wewnętrznych Dimitris Avramopoulos podkreślił, że konieczna jest „lepsza wymiana informacji między służbami specjalnymi w Europie”.

Nadszedł czas na zmianę kultury w walce z islamizmem

—podkreślił. Według niego głównym problemem w walce z terroryzmem w Europie jest to, że policyjne bazy danych krajów członkowskich nie są ze sobą połączone, ponieważ są oparte na różnych systemach informatycznych.

Nasze bazy danych muszą być komplementarne, dostępne i połaczone

—zazanczył Avramopoulos.

Ryb, welt.de

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...